Intencją Księgi Gości jest wyrażenie szacunku dla Ireny Jarockiej, upamiętnienie zarówno jej dorobku artystycznego jak i osobowości artystki. Osoby pragnące zamieścić swoje wspomnienia związane z artystką, wypowiedzieć się na temat portalu lub wyrazić szacunek dla Ireny Jarockiej za całokształt jej dorobku, prosimy o przesłanie tekstu na: Jarocka@gmail.com.

Uzupełniamy stale materiały z życia Ireny na portalu IrenaJarocka.pl.
Brakujące materiały lub korekty prosimy o przesyłanie na Jarocka@gmail.com

29 kwietnia 2017 17:43 | Zenek

Irena Jarocka - "Lato dzikich róż"


29 kwietnia 2017 17:27 | Ewa z Warszawy

Życie na gorąco, nr 17, 27 kwietnia 2017r. artykuł o Irenie Jarockiej:-)

W najnowszym numerze pisma artykuł pt. " Wzruszające spotkania z Ireną Jarocką" - wspomnienia Haliny Frąckowiak o Irenie oraz nawiązanie do koncertu charytatywnego, który odbył się w dniu 03.04.2017r. w studiu koncertowym Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego w Warszawie. Koncercie, na którym miałam przyjemność uczestniczyć i który był także dla mnie dużym przeżyciem. Halina Frąckowiak w bardzo ciepłych słowach wspomina Irenkę, ich wspólne relacje i wieloletnią znajomość. Wiekowo dzielił ich rok różnicy a ich życie układało się podobnie. Halina mówi o tym dlaczego do zaśpiewania w koncercie wybrała " Kawiarenki". W artykule także zdjęcia obu pań i fotka z koncertu. Warto przeczytać i popatrzyć na piękne zdjęcia.

29 kwietnia 2017 12:12 | Włodek

piękna okłądka

Już ze względu na samą okładkę, tak artystycznie zaprojektowaną, będę chciał słuchać tej płyty, nie mówiąc już o melodii dla (d)ucha.

Przyznam, że nie za bardzo spodobała mi się płyta wydana przez Polskie Radio (raczej nie z tych wykonań utworów chcę pamiętać to co wniosła pani Irena do polskiej piosenki (choć radiowa wersja "Kawiarenek" jest ciekawa), czyli w moim odczuciu przede wszystkim piękny, że tak się wyrażę "timing" wyśpiewywanych z ogromną wrażliwością fraz (co słychać szczególnie w utworze "Połoniny niebieskie", albo mniej znanym utworze "Lato dzikich róż" (w tym utworzy akurat wręcz zdumiewa mnie jak pani Irena wyśpiewała słowo "czas"). No ale to tylko moje subiektywne wrażenie.

Pozdrawiam,
Włodek

28 kwietnia 2017 00:30 | Fundacja IJ

Kolejna płyta Ireny Jarockiej z Universalu już wkrótce



26 kwietnia 2017 21:07 | juergen

Glosujmy na Irene → Lista Przebojow Programu 3 / Polski Top Wszech Czasow

W ponizszym linku mozemy zaglosowac na cztery piosenki Naszej Ireny w plebiscycie Polski Top Wszech Czasow na Liscie Przebojow Programu 3 PR. Mozna to zrobic po krotkim zalogowaniu sie dla nowych glosujacych lub uzywajac wczesniejszego hasla dla tych co juz nie raz tam glosowali. Moje np. stare haslo jest nadal tam aktywne ;-)

[lp3.polskieradio.pl]

http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/glosowanie-trojka-3.jpg
http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/glosowanie-trojka-4.jpg
http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/glosowanie-trojka-5.jpg

22 kwietnia 2017 19:16 | Kasia


22 kwietnia 2017 18:24 | Fundacja IJ

Wernisaż zdjęć Renaty Pajchel - Irena Jarocka "Twarze"


21 kwietnia 2017 14:29 | Agencja Muzyczna Polskiego Radia

Irena Jarocka - Odpływają Kawiarenki


14 kwietnia 2017 19:19 | Danusia I.

ŻYCZENIA WIELKANOCNE 2017





13 kwietnia 2017 20:03 | juergen

Troche wiosny na Wielkanoc

http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/Irena-foto-z-kwiatami-2008.JPG

13 kwietnia 2017 12:20 | Ula G.

Świąteczne życzenia.

Witam i najserdeczniej pozdrawiam wszystkich wielbicieli naszej kochanej i niezapomnianej Irenki.

Z okazji zbliżających się Świąt Wielkiej Nocy życzę wszystkim:
zdrowych, radosnych, pełnych wiary, nadziei i miłości Świąt,wielu łask od Zmartwychwstałego Jezusa, smacznego Jajka,wielu miłych spotkań przy wielkanocnym stole,wiosennego nastroju i pogody ducha.

13 kwietnia 2017 04:19 | YT

Irena Jarocka - Nie mijaj życie me

Gdy była u szczytu sławy, kochało się w niej pół Polski. Piękne duże oczy, promienny uśmiech i ciepły, delikatny głos powodowały, że nawet szary świat PRL-u stawał się kolorowy. Była laureatką wielu prestiżowych nagród na światowych festiwalach piosenki, laureatką plebiscytów prasowych i radiowych na najpopularniejszą piosenkarkę roku. Nagrała wiele płyt, ostatnie z nich to "Małe rzeczy" wydane w 2008 r. Była tytanem pracy, nad każdym przebojem potrafiła pracować wiele godzin. Na swój sukces ciężko zapracowała. Była bardzo ciepłą i miłą osobą, pełną radości życia. Wielu ludziom kojarzyła się z uśmiechem i radością. Odeszła kolejna ikona polskiej piosenki ....



11 kwietnia 2017 04:04 | TVP Rozrywka

Na festiwalowej scenie

W środę 12 kwietnia o godz. 23.20 na TVP Rozrywka bohaterką cyklu „Na festiwalowej scenie” będzie Irena Jarocka.

9 kwietnia 2017 17:31 | YT

Irena Jarocka - W świetle nocy w mroku dnia



Niestety, ale takich tekstów - zrozumiałych i poetyckich zarazem - dzisiaj już się nie pisze. Po prostu nie "sprzedałyby się"... Teraz powstają zbitki oklepanych, oczywistych zwrotów, bo utwór (aby był lansowany) ma mieć całkowicie jednoznaczny "przekaz". Kiedyś tak nie musiało być, dlatego z przyjemnością wracam do piosenek z piosenek z dawnych lat.

Jedna z moich ulubionych piosenek Ireny Jarockiej. Jest tu spokój i zarazem jakaś doskwierająca nostalgia... To chyba kwintesencja jej niepowtarzalnego stylu. 

9 kwietnia 2017 17:20 | Przemysław Sobolewski

RECENZJA: IRENA JAROCKA „GONDOLIERZY ZNAD WISŁY” (REEDYCJA)

Irena Jarocka – „Gondolierzy znad Wisły” (reedycja)

Na początku 1976 r. Irena Jarocka wchodzi do studia Polskich Nagrań i rejestruje materiał na swoją drugą płytę długogrającą. Płytę wyczekiwaną, ponieważ debiutancki longplay gwiazdy – „W cieniu dobrego drzewa” zyskał rekordowy, przeszło 300 – tysięczny, nakład! Nie jest łatwo powtórzyć tak spektakularny sukces, ale… Ówczesna czołówka krajowych kompozytorów i tekściarzy zadbała o to, aby kolejny album podtrzymał tę znakomitą passę.

Myślę, że o skali popularności krążka najlepiej świadczą liczby. W 1977 r. „Gondolierzy znad Wisły” znaleźli się na 2. miejscu wśród najpopularniejszych krążków roku z ponad 140 tys. zamówień. To wystarczyło, aby w pierwszym pełnym roku sprzedaży winyl zyskał status „Złotej Płyty”.

Tak duże powodzenie nie byłoby możliwe, gdyby nie ogromna popularność zamieszczonych na nim nagrań. Zgodnie z panującą „modą”, longplay stanowił przegląd największych przebojów wokalistki z ostatnich… 2 lat. Z dwoma wyjątkami.

Tytułowi „Gondolierzy” pochodzą wręcz z dosyć „zamierzchłych” czasów, bo z roku 1968. Nieco później wokalistka wyjechała na stypendium do Francji, gdzie doskonaliła swój warsztat estradowy i… „nasiąkała” tamtejszą muzyką. Świadczy o tym duet „Kocha się raz”, który jest polską wersją jednego z tamtejszych hitów. Tu Jarockiej towarzyszy pierwszy mąż – Marian Zacharewicz – obrotny, przedsiębiorczy i niezwykle skuteczny promotor jej twórczości.

Kolejne szlagiery trafiły na radiową listę przebojów w 1975 r. „Chłopcy z weselszych lat” dotarli do 2. pozycji, a „By coś zostało z tych dni” bezapelacyjnie królowało na niej kilkanaście tygodni. Z kolei optymistyczne „Sto lat czekam na twój list” wdarło się na szczyt notowania tygodnika „Non Stop”. W ślad za nim podążyły „Kawiarenki”, zwyciężając w plebiscycie na przebój roku 1976. , a utwór „To, co zdarza się raz” to kolejny numer 1, tym razem z roku 1977.

Słuchacze niewątpliwie polubili miękki, delikatny głos Ireny Jarockiej, która z dużym wdziękiem i zrozumieniem wykonywała swoje przeboje, co zresztą słychać na „Gondolierach”. Warunki głosowe predysponowały ją do unikania szerokich fraz i eksperymentów wokalnych. Tutaj dominuje spokój i prostota, także w tekstach, które piosenkarka wyśpiewała z naprawdę dobrą dykcją.

Longplay otwiera klasyczny walc Wojciecha Trzcińskiego – „By coś zostało z tych dni” do słów niedawno zmarłego Wojciecha Młynarskiego. Francuskiego „posmaku” nadają mu wplecione (głównie w zwrotki) mandoliny. Pojawiają się one również w „Jeszcze tyle przed nami” oraz słynnych „Kawiarenkach”. Na krążku – co jest znakiem tamtych czasów – dominują przede wszystkim smyki, które nad wyraz chętnie wykorzystano do wzbogacenia aranżacji.

Wspominany już przeze mnie „Kocha się raz” to kolejny walc, w którym – jak gdyby „mówione” zwrotki – łączy następujący po nich refren. W „To, co zdarza się raz” granice pomiędzy poszczególnymi fragmentami utwory są wyraźnie zatarte, przez co niemal stapiają się w jednolitą całość.

W przeciwieństwie do poprzedników, w „Przeczuciu” i „Tych samych nocach i dniach” na pierwszy plan wysuwa się przede wszystkim tekst, nie muzyka. Aranżacje są dosyć oszczędne, w zwrotkach dominuje przede wszystkim fortepian, ale i tu nie brakuje smyków.

Dynamiczniejsze „Sto lat czekam na twój list” oraz „Chłopcy z weselszych świat” skutecznie kontrastują z nieco sennym „Jeszcze tyle przed nami”.

Moim faworytem pozostaje utwór „W świetle nocy, w mroku dnia” z prostym, lecz bardzo sugestywnym tekstem o nie zawsze łatwej miłości. Myślę, że to jest właśnie kwintesencja stylu Ireny Jarockiej. Oszczędny akompaniament w subtelnie zaśpiewanych zwrotkach, nostalgiczny temat, przywołujący francuski klimat akordeon, który pojawia się w „mostku” pomiędzy zwrotką, a refrenem i powraca w jego drugiej części… Szkoda, że dzisiaj takie piosenki przykryła gruba warstwa kurzu…

Ostatnia reedycja „Gondolierów znad Wisły” trafiła do sprzedaży 3 lata temu. Mimo to, nadal można ją łatwo kupić. Myślę, że będzie się podobać przede wszystkim wielbicielom tradycyjnego wydania muzyki pop. W tej odsłonie mamy do czynienia z klasycznym podziałem ról. Wokalistka spełniła się przed mikrofonem, zawodowi (i wykształceni!) twórcy zajęli się kompozycją i aranżacją, a autorzy tekstów (najczęściej absolwenci polonistyki) napisali zgrabne „opowiadania” zgodne z obowiązującymi zasadami poprawności językowej. Cóż, sam mam słabość do tych czasów, które dzisiaj – na szczęście – są na wyciągnięcie ręki.

[wybieramkulture.pl]

9 kwietnia 2017 13:07 | Maciek - Freiburg

"Irena Jarocka, ktorej nie znacie - vol.1" - uzupelnienie

jeszcze jedna mala sugestia po subiektywnej analizie nowego wydawnictwa CD jak i mojego wpisu:

- wielu zyjacych, jak i tych niestety niezyjacych juz artystow pomimo wieloletniej pozycji na rynku oraz silnego zaplecza bedacych (wtedy i po dzis dzien) w branzy znajomych, czesto muzykow, dziennikarzy (a nawet doskonale znajacych sie muzycznie bliskich osob!!!) nie przebilo sie daleko przez panujace ciezkie "mury prawne". Niektorzy z nich swojego czasu mieli znacznie wieksze mozliwosci merytoryczno-muzyczno-prawno-znajomosciowe, by wczesniej wydac tzw. unikaty w wersji zdigitalizowanej. Z tego co wiem, to jest jedna osoba z tamtych lat, ktora wydala wszystko, lub prawie wszystko. Pozostalym nie dopisywalo tyle szczescia z mniej lub bardziej obiektywnych wzgledow. A owo szczescie to nie tylko zainteresowanie "sprawa", ale przede wszystkim inne wazne czynniki, czesto niezalezne jak - wielkie naklady czasowo-ludzkie, jak i wreszcie... chyba te dzisiaj najwazniejsze w wielu kwestiach zycia - FINANSOWE!
Wlasnie sluchalem festiwalowego wykonania piosenki "W cieniu dobrego drzewa". Ile w nim pelni i prawdy Irenowej?! No i te piekne i cieple Irenkowe "doly" w nagraniach z lat 60-ych. Ach!...
Niedosyt bedzie zawsze i ma on wieloaspektowe wymiary. Ale nie ma co narzekac. Dzieki wielkie raz jeszcze wszystkim Tworcom tego projektu i Tym, ktorzy to finansowali!

Nic w zyciu nie jest oczywiste, poza faktem, ze kiedys odejdziemy z tego swiata. Cala reszta jest relatywna!

Podobnie jak wielu z nas CHOLERNIE tesknie za Irena!

9 kwietnia 2017 10:45 | Maciek- Freiburg

"Irena Jarocka, ktorej (a moze bardziej - jakiej) nie nznacie- vol.1"

Drogie Irenkowe Ludki,
mili Goscie tej strony,

po dluzszym czasie pojawiam sie na tutaj. Od czasu odejscia Ireny trudno mi skoncentrowac mysli w jakims szerszym aspekcie na Jej pieknej osobie (nie zapominajac!). Nie jest to emocjonalnie latwe. Kazdy przezywa to, co sie stalo - w jakis wlasny sposob... Mysle, ze to taki mechanizm obronny i tej przeszlosci chyba juz nie bede potrafil "tylko optymistycznie" spogladac "w twarz".
Wyzwaniem dla mojej dzisiejszej prezencji jest niespodzianka, ktora otrzymalem od mojej rodziny w postaci albumu "Irena Jarocka, ktorej nie znacie" w ramach Wielkanocnego prezentu. Moi bliscy dobrze trafiaja w moj muzyczny gust i tak np. ostatnio otrzymalem nowe - uwazam bardzo dobre CD pani Alicji Majewskiej.
"Irena Jarocka, ktorej nie znacie - vol. 1" to pierwszy przelomowy, posmiertny album repertuarowy naszej Ireny. Dominuja na nim w wiekszosci nie publikowane jak i malo znane utwory, badz ich mniej znane wersje. Zasluguje to na podkreslenie, bowiem do tej pory ukazywaly sie skladanki powielajace te same i znane wszystkim fonogramy. Wiele utworow na nowej kompilacji jest zapisami nagran koncertowo-festiwalowych, ktorych nie do konca znalem, bynajmniej w tych wersjach i .... przede wszystkim technicznie dobrej jakosci. Dla mnie wielka wartosc stanowia przede wszystkim nagrania festiwalowe. Nawet te znane przeboje w wersjach live. Wzruszylem sie gleboko sluchajac festiwalowej wersji "By cos zostalo z tych dni", jakze zwawo i optymistycznie zaspiewanej... Wiekszosc koncertow Ireny swiadomie otwieral ten przeboj... Wartosciowym dopelnieniem sa piosenki z lat 60-ych jak i 80-ych. Z pewnoscia niektore kasety nie tylko w moim, ale i zbiorach innych wielbicieli Ireny - beda mogly powoli odejsc do lamusa.
Jest wiec plyta inna, dla wielu moze nie do konca taka, jaka by chcieli otrzymac. Sa rozne gusta i zyczenia :-) Nie ukrywam, ze Ja rowniez czekalem na "Z moich przeczuc" w tej starszej wersji, czy opolska lub sopocka wersje mojego "Number 1"- "Wymyslilam Cie". Ale jest tu tez tych kilka innych tzw. "perelek". To pierwszy taki przelom dotychczasowego trendu wydawniczego. Nie nalezy tez zapomniec, ze jest to plyta dla tzw "ogolu" a nie dla garstki ludzi. W przeciwnym razie cala ta inwestycja niemialaby racji rynkowego bytu. Wielokrotnie o tego typu projektach rozmawialismy z sama Irena. Ona sama byla doskonale zorientowana w trudnym temacie praw autorskich jakie stosowane byly (i nadal sa) w archiwach polskich mediow. Totez tutaj bardzo dziekuje panu Michalowi i osobom wspomagajacym za dolozenie wszelkich staran i "przelamanie" tych obiektywnie znanych trudnych barier. Bez tego angazu nie byloby nawet tych kilku piosenek, nie mowiac juz o tym, jakie podejscie maja dzisiaj media do polskiej kultury i sztuki tamtych lat. Dzieki!!!
Ciesze sie ogromnie na kolejne wydawnictwa i kolejne wrazenia. Tutaj nasuwa mi sie znana mysl naszej Ireny: "Niech te male rzeczy stana sie wielkimi". Miala Ona w tym wiele racji.
Bardzo przpraszam Was wszystkich, za brak polskich czcionek w moim tekscie. Po tylu latach bycia w Niemczech jeszcze sie ich nie dorobilem i pewnie czytanie moich mysli w kraju nad Wisla i Odra nie jest latwe :-) Moze kiedys :-).
Wraz z nowa plyta zycze Wam wszystkim melancholijnego powrotu do tej dla wielu z nas - szczesciarzy - barwnej i niezapomnianej przeszlosci. A przypadkowym sluchaczom - interesujacego odbioru nieco innej Irenki Jarockiej.
Wspominajac - wiosennie i cieplo pozdrawiam z Freiburga!
- M

8 kwietnia 2017 15:50 | Marcin D.

Szanowni Państwo!

To powód do wielkiej radości, że wreszcie ukazał się pierwszy dwupłytowy album z wyczekiwanej kolekcji radiowych nagrań Ireny Jarockiej!

Jest tu wiele nagrań, które szerokiej publiczności były do tej pory zupełnie nieznane; są nagrania 'live' z koncertów czy recitali artystki - rarytasy same w sobie; są wreszcie radiowe wersje lubianych przebojów Ireny (czasem w aranżacjach ciekawszych niż na płytach). Vol.1 'Ireny Jarockiej, której nie znacie' rozbudza apetyt na dalsze płyty kolekcji, no i na planowaną 'Antologię'.

Oczywiście, jak celnie zauważył Pan Michał Sobolewski, praca redakcyjna nad takim zbiorem płyt nie jest łatwa: zdobycie praw autorskich do wszystkich nagrań (a wcześniej wyszukanie ich wszystkich w archiwach - a i tam zdarzają się niestety, błędy w opisach...), ewentualne zremasterowanie, odpowiednie zredagowanie albumów płytowych, przygotowanie graficzne - to wszystko zabiera czas (i generuje koszty).

Nigdy nie będzie tak, że wszyscy bez wyjątku wielbiciele i fani twórczości Ireny będą w stu procentach zadowoleni, czy to z wyboru nagrań, doboru zdjęć itp. Warto pamiętać, że taka kolekcja jest wydawana nie tylko dla najbardziej zagorzałych admiratorów piosenkarki, kolekcjonerów, ale i dla wielbicieli dobrej polskiej piosenki w ogóle. Płyty (to może zabrzmieć brutalnie) powinny się też nieźle (im więcej tym lepiej) sprzedać, aby wydawca miał dodatkową mobilizację do wydania kolejnych krążków.Tak więc mamy rzadkie i poszukiwane piosenki, ale i znane przeboje - tak, aby jak największa grupa słuchaczy była zadowolona i chciała płyty kupić.

Cieszmy się więc, że wiosna zaczęła nam się tak pięknie i słonecznie z kolekcją piosenek ulubionej artystki,bądźmy wdzięczni za pracę pomysłodawców, redaktorów i wydawcy, trzymajmy kciuki za powodzenie płyt i owocną pracę nad kolejnymi płytami Ireny Jarockiej. Myślę, że sama Irena by sobie tego też życzyła.

Pozdrawiam wiosennie wszystkich!

7 kwietnia 2017 18:46 | Gość

"Irena Jarocka,której nie znacie"

Witam.
Jestem postronnym słuchaczem Ireny Jarockiej i właśnie odsłuchuję pierwszy raz nowego wydawnictwa. Tracklisty są bardzo ciekawe.Części utworów nie znam. Elegancko wydana płyta.Świetne zdjęcia.Bardzo chętnie zapoznam się z całym dorobkiem artystki i czekam na kolejne części radiowego katalogu,jak i wspomnianej wcześniej przez Pana Michała Antologii.
Pozdrawiam.

7 kwietnia 2017 14:41 | Michał Sobolewski

Język polski kłania się

Krysia pisze: "najnowsza płyta Ireny troszkę mnie rozczarowała, bo miały to być nagrania niepublikowane, a tymczasem znalazły się tam piosenki znane i nawet nie raz ukazujące się na płytach".

Potwierdzam, że wszystkie nagrania na "Vol. 1 Irena Jarocka, której nie znacie" nie były publikowane. To, że inne wersje tych samych piosenek były publikowane później nie przeczy stwierdzeniu, że wersje PR nie były publikowane. Wersje PR zwykle były nagrywane niezależnie od nagrań firm fonograficznych i zwykle były nagrywane przed wydaniem wersji firm komercyjnych. Inaczej jest z nagraniami koncertowymi, które były nagrywane dla PR (np. koncert Ireny związany z promocją płyty Mój wielki sen z 2001 roku). Koncertowe nagrania są zwykle późniejsze od nagrań radiowych, a więc też odmienne od komercyjnych czy radiowych.

Nie zmienia to faktu, że nagrania PR (Vol. 1) koncertowe czy studyjne są wydane po raz pierwszy. Fundacja IJ współpracując z PR chce wydać wszystkie nagrania radiowe, które są w posiadaniu PR. Chcemy by zostały właściwe skatalogowane i poddane obróbce cyfrowej z istniejących wersji analogowych, których jakość maleje w związku ze stopniową degradacją taśm magnetycznych.

7 kwietnia 2017 11:40 |

w liscie piosenek Eryka są nieścisłości


"Gdy lato tuż tuż" to rok 78
"Zabawa w teatr" to lata 80te.
Nie chce mi się sprawdzać innych, ale daty są nieprecyzyjne przy niektórych utworach.

7 kwietnia 2017 11:28 | Krysia

Piosenki

W nawiązaniu do wpisów - najnowsza płyta Ireny troszkę mnie rozczarowała, bo miały to być nagrania nie publikowane, a tymczasem znalazły się tam piosenki znane i nawet nie raz ukazujące się na płytach ( Jednodniowe obietnice, Bądź z nami dobrej myśli ... ) Myślę. że nie tylko ja ale i inni fani czekali na to, że znajdą na płycie nagrania, o których tylko słyszeli, a nie można ich posłuchać, bo brak ich nawet w internecie. Ale może doczekamy się na następnych płytach a serii Vol. - Której nie znacie. Nawiązując do listy piosenek Eryka pozwolę sobie zamieścić jeszcze listę piosenek, które powinny zaistnieć na kolejnych płytach.
- Gdzie wszystko jest
- Gdański most
- Marineros
- Noc bez księżyca
- Może już dziś
( a może znajdą się też Cyganeria, Doliny w kwiatach - z koncertów w końcówce lat sześćdziesiątych)
- Mów do mnie znów - Ojciec Chrzestny
- Za nami miłość - Ojciec Chrzestny
- Masz tylko mnie - Ojciec Chrzestny
( Irena wykonywała aż trzy wersje tej piosenki)
- Zimne morze
- Goni wiatr spódnice
- Na wariackich papierach
- Przestań na mnie tak patrzeć
- Koniec sezonu w Kazimierzu
- Koniec lata
- Na samym środku ziemi
- Ciebie przecież wybrałam
- Romeo i Julia XX wieku
- Zostańmy tutaj
- Zima
- To nie jest pora
- Mam na balkonie białe pelargonie lub Kiedy jeszcze nadeidzie dzień - spotkałam sie z tymi dwoma tytułami
- Krasnoludki
- Teleflircik
- Halo Helsinki - z progr. TV
- Kocha się raz - z Waldemarem Koconiem
- Kocha się raz - z Waldemarem Koconiem i Danielem
- Te linie, te koła - w wersji studyjnej innej od tej z płyt
- Powróć do mnie z tą melodią
- Przychodź do mnie lub Chcę Cię na codzień mieć - wersja piosenki Could It Be Magic ? donny Summer
- Tańcz ze mną, tańcz
- Zagraj mi smutną piosenkę
- Jeszcze nam do tańca lub Do tańca ( znowu spotkałam się z dwoma tytułami)
- Bądż pasterzem moich marzeń - polska wersja Harley Davidson
- Tęczowa panna - z Petrem Rezkiem
( piosenki z programu TV )
- To make-up, to trick
Teraz z nagrań koncertowych
- Don't Cry For Me Argentina
- Timing Cafes - festiwal w Tokio
- To znowu Ty
- Cztery karty
- Nikt, tylko Ty
- Trudno
- Chcę być kochaną
- Ramaja - Sopot
- Szto nam gore ? - Festiwal w Zielonej Gorze 1974
- My Heart Will Go On
- What A Wonderful Word
- Tylko mnie poproś do tańca
- Staruszek świat
- Quando tu sonavi Chopin
- Amigos para sempre
- Get United - ang. wersja pios. Witajcie w moim świecie
A teraz z piosenek niemieckich i nie tylko :
- Was ist ein Jahr ?
- Haffen, Schiffe und Matrosen
- Komm doch mal vorbei
- Vorsicht Glass
- Mein altes Motorad - niemiecka wersja Harley Davidson
- Mein lieber Charlie - niemiecka werja pios. Mój słodki Charlie
- Francuska wersja piosenki Ludzi nie mijaj
Są jeszcze piosenki z recitalu z 1973 roku po powrocie Ireny z Francji ( Georgina, Romans z Janem, Gdzie Ci faceci...), a także piosenki z programu sylwestrowego, gdzie Irena śpiewała muzykę klasyczną ( Życzenie Chopina, Pstrąga Schuberta, Chanson Trist - Czajkowskiego, Odę do radości z 9 symf. Beethovena)
Pewnie jeszcze coś znalazłoby się, ale i tak jest tego bardzo dużo.
Proszę wybaczyć jeśli zrobiłam jakieś błędy i proszę o ewentualną korektę. Bardzo chciałabym choć część (może większą) znaleźć na kolejnych płytach. Pozdrawiam wszystkich Irenkowiczów.

7 kwietnia 2017 11:15 | M

Nie do końca tak jest

Wiele z tych tytułów podanych przez Eryka ukazało się na singlach tonpressu i pocztówkach dźwiękowych. Czy w końcu ktoś pokusi się o stworzenie alfabetycznej listy wszystkich piosenek nagranych przez Irene Jarocka? Było tego ponad 500.a

7 kwietnia 2017 09:41 | Michał Sobolewski

Kolekcja "Irena Jarocka, której nie znacie" to nie antologia

Proszę uprzejmie nie rozprzestrzeniać informacji niezgodnych ze stanem faktycznym i rozsiewać zamieszanie w sprawie antologii. Polskie Radio w kolekcji "Irena Jarocka, której nie znacie" wydaje wyłącznie nagrania PR (koncertowe i studyjne). Zarówno PR jak i Fundacja Ireny Jarockiej nigdy nie nazwały tej kolekcji antologią.

Wydanie antologii jest planowane i antologia będzie wydana jak wszystkie prawa producenta i wykonawcze do fonogramów Ireny Jarockiej zostaną uzyskane i zakupione - co jest największym problemem. Kolekcja "Irena Jarocka, której nie znacie" będzie włączona do antologii, lecz nie jest antologią.

7 kwietnia 2017 02:26 | Eryk

Odnośnie Antologii

Na I części Antologii "Irena Jarocka, której nie znacie" spośród 41 utworów - premierowych jest 17. Być może warto więc tu zamieścić wykaz utworów Ireny Jarockiej, które nigdy nie zostały opublikowane na żadnych polskich wydawnictwach:

Tańczący karnawał (1965)
Sosno (KFPP Opole 1966)
Głupio mi (1967)
Czy my się kiedyś spotkamy (1967)
Nie wywołuj wilka z lasu
Bądź ze mną, bądź (1970)
Nie zostawiaj mnie (Ne me quitte pas) ( Irena Jarocka i Jacque Hustin) (1974)
Parasolki z Cherbourga (Irena Jarocka i Marian Zacharewicz)
Moi toute les violons du monde
Nichevo
Spotkanie po latach (1974)
Najpiękniejszy sen
Gdy lato już tuż, tuż (muz. R Poznakowski, sł. J Kondratowicz) (1974)
Ogrzej mnie (1973)
Cały świat (1975)
Czytanie ma ogromną przyszłość (1975)
Bo w domu ma być ładnie (1975)
Jak to będzie bez ciebie (1975)
Jeden niepotrzebny gest (1975)
Znowu nie to
Przed czym uciec chcesz (muz. H. Staszek, sł. B. Olewicz)(1975)

Miejsce w twoim śnie (1973)
Śpiewam pod gołym niebem (pełna wersja)
Zabawa w teatr (1978)
Wspomnij mnie (1978)
Marzenia kobiet
Z przeczuć mych (1977)
Tyle róż (1978)
Garść piasku (1978)
Mon Harley Davidson (1979)
Aranjuez mon amour (1979)
Ta droga (live 1977)
Operetka Offenbacha (Śpiewanie ze Zbigniewem Wodeckim)
To nie był wcale sen (live 1978)
Ti Amo (live)
Dźwięk i przestrzeń (1981)
To za mało (Irena Jarocka i Budka Suflera) (1980)
Nie odchodź jeszcze (Irena Jarocka i Budka Suflera) (1980)
Gimme Some Lovin (1981)
Ciężki dzień (1982)
Koncert wiosenny (1982)
O czym się nie dowiem
Gdy serce mówi mi tak (1981)
Tak wiele mam do stracenia (1980)
Wesoły balonik (live) (1982)
Kto z nami chce pobawić się dziś (live) (1981)
Czy my, to my (live Malbork) (1981)
Śpiewaj (live Malbork) (1981)
Dźwięk i przestrzeń (inna muzyka, live Malbork) (1981)
Spróbujmy może jeszcze raz (live Malbork) (1981)
Zagraj mi smutną piosenkę (1987)
Ześlij mi (1984)
Chcę iść z Tobą w nieznane (Irena Jarocka i Bogusław Mec) (1988)
Gorzko i słono (muz. R. Szeremeta, sł. E. Żylińska) (1986)
Oczarowanie życiem (1989)
Sobą być (1986)
Biała cisza (muz. Jan Wierzbica, sł. Anna Warecka)
O czym się nie dowiem
Sezon luzu (1986)
Pusty dzień (1990)
Ludzi nie mijaj (1988)
Oczarowanie życiem (live Opole 1989)
Masz jeszcze mnie (2004)
Break free (Irena Jarocka i Michael Bolton) (2010) – WERSJA ANGIELSKA
Lato dzikich róż (2000)
Pełnia, której nie ma (1998)
Na krakowską nutę (Irena Jarocka i Wawele) (2002)
Kto kocha Warszawę (1987)
Hymn poranny na obudzenie śpiocha (1988)
Smerfetka i myszka (1988)
Ballada dla maluszka (2008)
Zielona lipka (198?)
Konie szybko mkną (muz. Karel Vagner sł M Maliszewska (1988)
Piosenki wystarczy dla wszystkich

KOLĘDY I PASTORAŁKI
Wieńczymy każdy dom jemiołą (1976)
Wieka nowina (1976)
Do Betlejem (1976)
Stajenny (1976)
Betlejem ty mieścino (1976)
Blask świeczek (1976)
Lulajże Jezuniu (1976)
Cicha noc (1976)
Wiązanka kolęd słowackich (1976)
Witaj gwiazdko złota 1986
Przystąpmy do szopy (1986)
Jezus malusieńki (1986)
A cóż z tą Dzieciną (1986)
Święta Panienka (1986)
Północ już była (1986)

UTWORY NAGRANE WE FRANCJI
Il faut y croire (1969)
Tu me reviendras (1969)
Tant que la barque va (1970)
Et ce sera moi (1970)

UTWORY NAGRANE W NIEMCZECH
Junge Liebe (1975)
Sag ihm das ich ihn liebe (1976)
Morgenrot (1977)
Unser Zelt aus Stroh (1977)
Erinnerung (live, Ein Kessel Buntes" z 29.01.1977)
Ale porte del sole (live, Ein Kessel Buntes" z 29.01.1977)
Fremde Stadt (niemiecka wersja „To co zdarza się raz”)

6 kwietnia 2017 23:57 | Konrad

Kolekcja "Irena jarocka, której nie znacie"

Vol 1 jest to kolekcja nagrań nigdy uprzednio niewydanych, która jest dla każdego fana “cennym archiwalnym nagraniem”. Nie jest to antologia jak niektórzy tu piszą, nie zauważyłem w opisie albumu by tak to się nazywało. Nagrania naprawdę są cenne, oryginalne, dokładnie takie jak nagrała je Irena Jarocka - w tym jest ich historyczna wartość i urok, niezależnie czy komuś to się podoba czy nie. Nikt w tych nagraniach nic nie zmieniał i nie psuł - tak właśnie śpiewała Irena Jarocka. Te nagrania powinny właśnie takie być. Jeśli ktoś nie chce słuchać innej, niearchiwalnej Jarockiej, niech kupi sobie albumy wydane przez firmy fonograficzne.

6 kwietnia 2017 17:22 | ARTUR (Wrocław)

korekta

Zwrócono mi uwagę, że pomyliłem tytuły piosenki wykonywanej przez Kayah podczas koncertu. Rzeczywiście pomyliłem, nie pierwszy raz zresztą bo oba tytuły mi się zawsze myliły choć piosenki nie:)
Kayah wykonała piosenkę z repertuaru Ireny "Te same noce i dnie", a nie jak podałem "W świetle nocy w mroku dnia"....choć obie piękne wolę tę drugą stąd moje "chciejstwo" chyba przeważyło.
Ale co do wykonania zdania nie zmieniam. Było to bardzo dobre wykonanie.

6 kwietnia 2017 10:26 | F

widać,że koncert wspaniale się udał. Tak powinno być. Taki koncert powinien odbyć się w Opolu podczas festiwalu. Co do dwuplytowego albumu, który się ukazał to chyba dobrze,że fani chcą aby to były wydania wyjątkowe a nie przypadkowe.

5 kwietnia 2017 22:48 | juergen

Studio Koncertowe Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego w Warszawie, charytatywny koncert jubileuszowy poświęcony twórczości Ireny Jarockiej.

http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/Koncert-charytatywny-Warszawa-3.04.2017-1.jpg
Orkiestra Sinfonia Viva, dyrygent - Krzysztof Herdzin, muzycy: Piotr Matuszczyk – piano, Bartek Jakubiec – gitara, Robert Kubiszyn – gitara, Cezary Konrad – perkusja, Wiesław Wysocki – saksofon, Przemek Kostrzewa – trąbka

http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/Koncert-charytatywny-Warszawa-3.04.2017-2.jpg
Kayah, Dorota Miśkiewicz, Janusz Szrom, Olga Bończyk, Halina Frąckowiak, Andrzej Lampert

http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/Koncert-charytatywny-Warszawa-3.04.2017-3.jpg
Halina Frąckowiak, Małgorzata Ostrowska, Kayah

http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/Koncert-charytatywny-Warszawa-3.04.2017-4.jpg
Małgorzata Ostrowska

http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/Koncert-charytatywny-Warszawa-3.04.2017-5.jpg
Andrzej Lampert, Dorota Miśkiewicz, Janusz Szrom, Kasia Kowalska, Ania Rusowicz, Halina Frąckowiak, Małgorzata Ostrowska, Kayah, Olga Bończyk, Krzysztof Herdzin

http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/Koncert-charytatywny-Warszawa-3.04.2017-6.jpg
Olga Bończyk

http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/Koncert-charytatywny-Warszawa-3.04.2017-7.jpg
Halina Frąckowiak, Małgorzata Ostrowska, Kayah, Olga Bończyk

http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/Koncert-charytatywny-Warszawa-3.04.2017-8.jpg
Kasia Kowalska


Malgorzata Ostrowska, Kayah

http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/Koncert-charytatywny-Warszawa-3.04.2017-9.jpg
Kasia Kowalska, Ania Rusowicz


5 kwietnia 2017 11:04 | Fundacja IJ

WYNIKI SONDY DOTYCZĄCEJ NAZWANIA LASU IMIENIEM IRENY JAROCKIEJ

Fundacja Ireny Jarockiej wraz z grupą radnych i mieszkańców zwróciła się do m.st. Warszawy o nadanie nazwy laskowi w rejonie ul. Leśnej Polanki imienia Ireny Jarockiej. Wybór padł na to miejsce, bo piosenkarka mieszkała niedaleko lasku i lubiła spacerować po jego ścieżkach. W tym roku mija już pięć lat od śmierci artystki i z tej okazji zaprosiliśmy wszystkich mieszkańców Białołęki do wzięcia udziału w sondzie, dzięki której mogli wyrazić swoje zdanie na temat propozycji nazwy dla terenu leśnego w ich okolicy.

Uzyskany wynik wskazuje, że 93% głosujących jest za nazwaniem lasku imieniem Ireny Jarockiej. Sonda była realizowana techniką ankiety internetowej w dniach 23 marca – 3 kwietnia 2017 r. Łącznie oddano 456 głosów.

Dziękujemy za Państwa zaangażowanie i poświęcony czas. Wyniki sondy zostaną przekazane Radzie m.st. Warszawy, która nadaje nazwy ulicom i obiektom miejskim w Warszawie.

[www.bialoleka.waw.pl]

4 kwietnia 2017 17:41 | juergen

Charytatywny koncert poswiecony tworczosci Ireny Jarockiej ........... i serce rosnie

Dziekuje Artur za tak piekna wzruszajaca i obszerna relacjeje-wrazenia z wczorajszego koncertu. Bylo wiec magicznie, tylko pozazdroscic tym co byli na widowni. Pewnie niebawem pojawia sie zdjecia.
Mam teraz nadzieje, ze te wszystkie aranzacje, rozpracowania na orkiestre piosenek Ireny, ktore przygotowal na ten wyjatkowy koncert pan Tomasz Szymuś i praca Krzysztofa Herdzina, nie pojda gdzies do szuflady, tylko beda wykorzystane na jakims koncercie wspomnieniowym poswieconym Naszej Irenie np. na Festiwalu Piosenki w Opolu, jak nie w tym, to w przyszlym roku, na zloty jubileusz - 50-lecia tej bogatej kariery Ireny Jarockiej. Moze to odpowiednich ludzi zainspiruje do zadzialania.
Moim jeszcze dodatkowym kandydatem do takiego koncertu wspomnieniowego bylaby Hanna Banaszak, ktora ze swoim cieplym glosem i sposobem interpretacji bardzo pasowalaby do irenowych klimatow.
W ramach wspomnien dolacze dwie zdjeciowe migawki ze studia Polskiego Radia, gdzie w listopadzie 2008 przez caly tydzien co dziennie goscila Irena z zaproszonymi goscmi w Muzycznej Jedynce. A na koniec roku w ramach glosowania fani, sluchacze, przyznali Jej tytul "Muzykomaniak Roku".

Na zdjeciu: Irena BasiaF i Artur - autor ponizszej recenzji koncertowej
http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/Irena-Polskie-Radio-19.11.2008-z-fanami.jpg

Polskie Radio Jedynka 19.11.2008
http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/Irena-Polskie-Radio-19.11.2008.jpg

4 kwietnia 2017 12:30 | ARTUR (Wrocław)

subiektywna recenzja...

Wczoraj w dużym studiu koncertowym Polskiego Radia im Lutosławskiego w Warszawie odbył się koncert poświęcony twórczości i pamięci Ireny Jarockiej. O tym, że chcę być na tym koncercie wiedziałem od dawna, ale niemal do końca nie byłem pewny czy uda mi się przybyć w poniedziałek do Wawy...dzień powszedni to raczej ciężko z wygospodarowaniem czasu u mnie. Taki termin koncertu raczej ograniczał i był głównie kierowany dla publiczności z Warszawy i okolic. Większość koncertów tego typu w PR odbywa się w tygodniu. Pewnie chodzi tu o możliwości terminowe artystów, którzy w weekendy pracują intensywnie...itp.
Wraz z inną fanką z Wybrzeża BasiąF umówiliśmy się kilka godzin przed koncertem w hallu Polskiego Radia. Usiedliśmy na kawę dokładnie przy tym samym stoliku przy którym kilka lat temu siedzieliśmy razem z Ireną i Violettą z radia czekając na wejście Ireny do studia na nagranie audycji. To niesamowite, ale tam nic się nie zmieniło od tamtej pory, Wspomnienia wróciły tak sugestywnie, że niemal czuliśmy, że za chwilę wpadnie z parkingu Irenka z Agą i dosiądzie się do nas. Irena była bardzo częstym gościem w Polskim Radiu. Była tam zawsze u siebie. Siedzieliśmy rozmawialiśmy o wszystkim, a w między czasie mijali nas ludzie radia, z którymi Irena była bardzo zżyta. To potęgowało jeszcze bardziej to wrażenie...że zaraz Irenka się zjawi.

Wiem, że to brzmi trochę infantylnie, a nawet głupio gdy tak sentymentalne kawałki zapodaje mocno dorosły facet....ale jeśli ktoś szuka klimatu Irenki i miejsc jej bliskich to jednym z nich na pewno jest budynek Polskiego Radia przy Al. NIepodległości.
Czas na wspomnieniach i rozmowie bardzo szybko mijał i zanim się spostrzegliśmy była już godzina 18. Postanowiliśmy zatem przejść nieco dalej na zaplecze TVP czyli do budynku studia koncertowego PR im Lutosławskiego. Już godzinę przed koncertem było tam gwarno i z każdą minutą coraz tłoczniej.

Na wchodzących do budynku czekała pierwsza miła niespodzianka....bardzo bogata galeria wielkich portretów Ireny autorstwa p Pajchel. Liczba tych fotogramów była rzeczywiście imponująca. Z każdego z nich spoglądała na przybyłych piękna Irena. Niektóre z tych fotosów widziałem pierwszy raz. Piękne.
Po wyjściu z szatni w drodze do sali koncertowej każdy natykał się na stoisko z płytami i wydawnictwami muzycznymi. W tym dniu głównym hitem był jeszcze ciepły dwupłytowy album z piosenkami Ireny. Piękna okładka skusiła bardzo wielu aby już wczoraj nabyć to wydawnictwo.
O zawartości, doborze repertuaru itp nie będę się wypowiadał. Mam swoje spostrzeżenia i oczekiwania....ale niech każdy sam to oceni.

Dzwonki wzywały już bardzo stanowczo spacerujących jeszcze niektórych przybyłych na koncert aby udawali się już na salę bo koncert właśnie za moment się rozpocznie. Gdy wszedłem na salę pierwsze na co zwróciłem uwagę to to, że bardzo duża widownia jest w całości wypełniona widzami. Wyczuwało się podniecenie wśród publiczności, że coś fajnego zaraz się zacznie. Zwróciłem uwagę na rozstawione kamery, dzwiękowców itp. Być może rejestrowano to wydarzenie w całości i gdzieś będzie można to obejrzeć.
Poza tym całość była nagrywana dla potrzeb wydawnictwa fonograficznego...o czym wszyscy dowiedzieli się z chwilą rozpoczęcia koncertu.

Niemal punktualnie o 19 zgasły światła i rozbłysła scena, na której pojawili się muzycy, dyrygent i chórek. Cała wielka scena wypełniła się muzykami. Kilkadziesiąt osób!
I zaczęły płynąć pierwsze znajome dzwięki. Zespół zaczął grać wiązankę przebojów Bohaterki wieczoru. Rozpoznałem m.in Gondolierów, Charliego i kilka innych. Po tym dłuższym wstępie muzycznym na scenę weszła prowadząca koncert p.Szabłowska.
Nie należę do fanów pani redaktor....ale tego wieczoru dała radę. Jej zapowiedzi były sensowne i jakoś tam przybliżały nieco postać Ireny i wykonawców biorących udział w tym wydarzeniu.

No i zaczęło się na serio granie i śpiewanie :)
Powiem tak...WRESZCIE! Wreszcie Irena doczekała się drugiego (po telewizyjnym "Pejzażu bez Ciebie") koncertu w pełni profesjonalnego poświęconego Jej pamięci. Znakomicie przygotowanego z plejadą profesjonalistów czyli zwyczajnie zawodowców wykonujących utory Ireny. Znakomicie dobrane piosenki i we wspaniałych aranżacjach dopasowanych do każdego artysty, który mierzył się z piosenkami Ireny.

Pierwsza wystąpiła Ania Rusowicz w piosence "Śpiewam pod gołym niebem". Wykonała to bardzo dobrze. Nie zgubiła klimatu tej piosenki ani melodii. Wraz chórkiem brzmiało to bardzo fajnie. Publiczność jeszcze nierozklaskana nagrodziła ją bardzo hojnie :)
Po niej wyszła na scenę witana oklaskami Halina Frąckowiak. Zaczęły płynąć pierwsze dzwięki Kawiarenek chyba w najpiękniejszej aranżacji tej piosenki jaka się pojawiła kiedykolwiek...bardzo podobna do tej z Sopotu z festiwalu Polsatu gdy Irena go wykonywała w duecie.
Halina Frąckowiak poradziła sobie z tą piosenką i klimatem bardzo dobrze. Burza oklasków świadczyła o tym, że dobrze wybrała utwór.
Po piosence p. Halina opowiedziała o tym jak zapamiętała Irenę dlaczego ludzie ją kochali. My to wszystko wiemy, ale miło było tego wysłuchać.
Po kolejnej zapowiedzi prowadzącej, na scenę weszła Kayah...i pierwsze zaskoczenie. Miłe zaskoczenie. Wybór piosenki..." W świetle nocy w mroku dnia"...i rewelacyjne wykonanie jej przez artystkę z chórkiem. Piosenkarka zdradziła publiczności, że ten utwór będzie wykonywała na swoich koncertach. Bardzo słuszna decyzja...bo wydobyła z tego utworu coś fantastycznego. No i ten cudowny tekst, w ktorym nie tylko Kayah się zakochała.

Po niej wystąpił pierwszy pan tego wieczoru z "Motylem". To była chyba najbardziej awangardowa aranzacja tego wieczoru....ale wg mnie bardzo w porządku. Pasująca do stylu i wykonania zaproponowanego przez Janusza Szroma. Bardzo się podobało bo oklaski były długie.
Kolejne panie i znakomite wykonania. Kasia Kowalska, którą Irena bardzo ceniła i lubiła sięgnęła po utwór zupełnie mi nie znany..."Głupio mi". Kasia zrobiła z tego fantastyczne dziełko muzyczne. Oczarowała nie tylko mnie sądząc po reakcji publiczności.
Pani Miśkiewicz fantastycznie zaprezentowała "Być narzeczoną twą"....a M.Ostrowka rewelacyjnie i bardzo sugestywnie wielki przebój Ireny "Wymyśliłam Cię". Ta piosenka wyjątkowo leży M.Ostrowkiej. Brzmi w niej wspaniale. Wiem jak Irena ceniła Małgorzatę Ostrowską...i prywatnie bardzo lubiła. Wiele razy spotykały się panie na wspólnych trasach, plenerach itp.
Gdy zapowiedziano Andrzeja Lamperta to byłem pewny, że to będzie coś wyjątkowego...i było. Wykonanie przez niego "By coś zostało z tych dni" było genialne! Pamiętam jak z grupą fanów w Bolkowie planowaliśmy duet dla Ireny właśnie z tym wspaniałym wokalistą...:)

Dla mnie to było jedno z dwóch najlepszych wykonań tego wieczoru. Drugim była piosenka "Byłeś słońcem moich dni" w wykonaniu Olgi Bończyk. Cudne wykonanie. W niczym nie ustępujace oryginałowi. Zdecydowanie idealnie dobrana piosenka dla p. Bończyk.
Wspólne wykonanie przez wszystkich wykonawców tego koncertu piosenki "Nie mijaj żucie me" z prowadzącym wokalem Kayah i O. Bończyk było bardzo wzruszające.
Było wiadomym, że po tak wspaniałych wykonaniach publiczność nie puści artystów ze sceny. I tak się stało.
Bisy trwały prawie tyle co koncert :)
Publiczość mogła nacieszyć się powtórkami wykonań Lamperta, Frąckowiak, Ostrowskiej i wspólnego końcowego "Nie mijaj życie"...
Publika zgotowała wszystkim artystom i znakomitemu zespołowi z panem Herdzinem na czele i aranżerem T Szymusiowi za tak wspaniąłą ucztę muzyczną owację na stojąco. Na scenę został poproszony mąż Ireny. który podziękował za tą wspaniałą ucztę muzyczną artystom i zgromadzonej publiczności.
To był cudny koncert. Właśnie na takie zasługuje nasza Irena....i pewnie Ona była obecna wczoraj :)

Zatem szczere wyrazy uznania dla wszystkich Organizatorów tego koncertu.
Ja wyszedłem z niego w pełni usatysfakcjonowany z niedosytem...i o to chodzi.
Niech każdy żałuje kto się wahał i nie przybył do Wawy. Zrobiliście wielki błąd. Nawet jesli nie byłoby miejsca dla Was...zmieścilibyście się w tej wielkiej sali choćby na schodach :)
Było warto tam być.
Na pewno coś tam będzie z tej atmosfery na planowanej CD....ale to będzie tylko cząstka tego co było live.
PS...Miło było spotkać dawno niewidzianych nielicznych fanów.
Do zo.

1 kwietnia 2017 22:02 | juergen

3.04.2017 Warszawa PR Studio Koncertowe im. Witolda Lutoslawskiego godz.19:00

http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/Zdjecie-okladki-plyty-1981.jpg
http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/Plakat-koncert-charytatywny-Warszawa-3.04.2017.jpg

30 marca 2017 20:16 | juergen

"Irena Jarocka ktorej nie znacie" vol.1 2CD - premiera plyty juz 7.04.2017

http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/CD-okladka-Irena-Jarocka-ktorej-nie-znacie-vol.1.jpg

http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/Zdjecie-do-plyty-IJ-ktorej-nie-znacie-1.jpg

http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/Zdjecie-do-plyty-IJ-ktorej-nie-znacie-2.jpg

http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/Zdjecie-do-plyty-IJ-ktorej-nie-znacie-3.jpg

http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/CD-okladka-Irena-Jarocka-ktorej-nie-znacie-vol.1-srodek.jpg

25 marca 2017 15:09 | Piotr

Biblioteka Główna Wojskowej Akademii Technicznej­ w Warszawie, spotkanie literackie z Mariolą Pryzwan, wciąż promującą swoją książkę ­“Wymyśliłam cię. Irena Jarocka we wspomnieniach”.
Dziękujemy



25 marca 2017 14:16 | John

Płyta

Premiera płyty odbędzie sie 07.04.2017
Cena albumu - 38,50 zl
Szkoda ze jest taka slaba promocja plyty, mam nadzieje ze blizej premiery bedzie o niej glosniej
Jest juz informacja o krazku na stronie internetowej Sklepu PR

24 marca 2017 15:33 | Kasia

Głosujemy za nazwaniem lasku "Las Ireny Jarockiej"


23 marca 2017 18:17 | Muzyczna Jedynka

Kayah i Andrzej Herdzin zapraszają na charytatywny koncert jubileuszowy, poświęcony twórczości Ireny Jarockiej (Muzyczna Jedynka).

Tym razem video

[static.prsa.pl]

23 marca 2017 01:15 | f.

Agata Duda objęła patronatem koncert poświęcony twórczości Ireny Jarockiej


22 marca 2017 16:06 | juergen

Antologia - reasumujac

Ja tez jestem kibicem Antologíi Ireny Jarockiej, od dawna bylem za takim projektem, ktory jest potrzebny na dzis, ale jak najbardziej potrzebnym, moze nawet jeszcze bardziej, na jutro, dla tych co w dalszej przyszlosci beda chcieli siegnac po plyte Ireny, zapoznac sie, posluchac co kiedys spiewala. Obojetnie jak technika w kwesti muzyki, plyt, bedzie sie rozwijala, w jakim kierunku to kiedys pojdzie, zremasteringowane plyty i nagrania Naszej Ireny sa potrzebne a teraz bez Ireny, bardziej niz kiedykolwiek!
Temat Antologii Ireny, ktorej wydawca mialo byc Polskie Radio, nie jest nowy. Planowane bylo wydanie zremasteringowanych wszystkich plyt winilowych Ireny, dodatkowo mialo ukazac sie kilka plyt z nagraniami Ireny, ktore nie ukazaly sie na plytach, zremasteringowane nagrania/piosenki nagrywane dla Polskiego Radia. Na realizacje tego projektu bylo zaplanowane wystarczajaco czasu, tak wiec nawet, mimo, ze nie oficjalnie, pojawil sie termin wydania na Gwiazdke2016.
Przygotowania, rozmowy trwaly, ale... w miedzyczasie jak wiadomo Polskie Nagrania splajtowaly, firme kupil Warner Music, w ramach zmian politycznych, doszlo tez do zmian na gornych polkach PR i TVP. Pojawily sie nagle na drodze Antologii problemy i "kamienie", ktore ciezko jest usunac w prowadzonych nadal albo na nowo kontynuawanych rozmowach. Prawa autorskie - to glowna przyczyna, ktora krzyzuje i chamuje plany i prace nad pierwotnym projektem Antologii Ireny Jarockiej.
Od zawsze zyczeniem nas chyba wszystkich byl temat siegniecia po nagrania Naszej Ireny, ktore sa w archiwum Polskiego Radia, nie byly wydane na plytach, po archiwalne wersje radiowe, nagrania festiwalowe. Na poczatku kwietnia ukaze sie taki pierwszy dwuplytowy album, bardzo ladnie zreszta wydany. Nie chce slodzic, albo cos zle tlumaczyc, ale wlasnie to wydawnictwo i nastepne, to jest czesc planowanej Antologii, te plyty dolancza do pozniejszej Antologii, albo patrzac inaczej, Antologia ukazuje sie od koncowych jej plyt. Tak mozna to tez rozumiec. Nie planowany byl box-Antologii, tylko pojedyncze plyty.
Na Antologię jako jeden box wszystkich nagrań będziemy musieli poczekać, w obecnej sytuacji nie mozna podac zadnego konkretnego terminu.
Mnie tez jest tego bardzo zal.
Na pewno przyjemnie jest trzymac w rece (jak ktos naturalnie lubi), aktualne ladnie wydane wydawnictwo Urszuli Sipinskiej, ale to sa tylko cztery plyty, podobnie np. 2+1. Moim zdaniem warto poczekac i sfinalizowac pierwotne plany Antologii I.J.
Dodam jeszcze, chociaz to zadne pocieszenie, ze ten problem z prawami autorskimi dotyczy nie tylko nagran Ireny, maja go tez inni wykonawcy, ludzie stojacy w kolejce z wydaniem Antologii Cz.Niemena czy M.Grechuty.

http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/CD-okladka-mini-IJktorejnieznacie-1.jpg http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/CD-okladka-mini-IJktorejnieznacie-2.jpg http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/CD-okladka-mini-IJktorejnieznacie-3.jpg