Intencją Księgi Gości jest wyrażenie szacunku dla Ireny Jarockiej, upamiętnienie zarówno jej dorobku artystycznego jak i osobowości artystki. Osoby pragnące zamieścić swoje wspomnienia związane z artystką, wypowiedzieć się na temat portalu lub wyrazić szacunek dla Ireny Jarockiej za całokształt jej dorobku, prosimy o przesłanie tekstu na: Jarocka@gmail.com.

Uzupełniamy stale materiały z życia Ireny na portalu IrenaJarocka.pl.
Brakujące materiały lub korekty prosimy o przesyłanie na Jarocka@gmail.com

13 grudnia 2017 18:28 | juergen

Wokolswiateczny jubileusz… LP Irena Jarocka „Wigilijne zyczenia" ma juz 40-ci lat!

http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/CD-okladka-wigilijne-zyczenia.jpg

Dokladnie 40 lat temu, na krotko przed Swietami, bylismy obdarowani pierwszym gwiazdkowym prezentem w postaci tego wyjatkowego swiatecznego albumu Ireny. Pierwszy naklad rozszedl sie tak blyskawicznie, ze co niektorzy w ogole nie zdazyli go zobaczyc na polkach sklepu muzycznego, trzeba bylo dluzej poczekac na jego drugi naklad, plyte wytloczono tez i rok pozniej w jeszcze wiekszym nakladzie i juz nie na ostatnia chwile. Dlatego tez LP „Wigilijne zyczenia" ozlocona zostala tez po roku od wydania.
Ukazanie sie tej plyty to byla wtedy niesamowita przedgwiazdkowa radosc, bo byl to album niespodzianka, zawierajacy premierowy swiateczny material muzyczny, specjalnie dla Ireny napisany. Album bardzo osobisty z wyjatkowym klimatem, swiateczna atmosfere czuje sie od poczatku do konca sluchajac tej plyty. Wszystko z czym kojarza sie Swieta jest tam zawarte, sluchajac tej plyty poczuje sie nawet zapach swierkowej choinki, poczuje sie to typowe domowe swiateczne ciepelko, mozna sie przeniesc do wlasnych wspomnien......... jak to sie Naszej Irenie udalo przekazac… ? Z pewnoscia Jej wrazliwosc, delikatnosc i fascynacja Swietami Bozego Narodzenia byla na pewno pomocna w tym co chciala nam na tej plycie przekazac, co pozostalo az do dzis……
Wiem, ze do tego wlasnie swiatecznego albumu Ireny powracamy co roku w adwencie i w swieta ze szczegolnym sentymentem i to nie tylko dlatego, ze byla to pierwsza swiateczna plyta w dyskografii Ireny.
Swietnym uzupelnieniem tego albumu byl specjalny swiateczny program TV z Irena „Samotnie koledowac zle", ktory bazowal na koledach i pastoralkach z tej plyty. LP „Wigilijne zyczenia" zostala w pozniejszych latach dwukrotnie wydana na CD. Nie mialbym nic przeciwko temu, gdyby przy nowym wznowieniu tej plyty dolaczone bylo DVD tego wyjatkowego TV-programu „Samotnie koledowac zle", ktory nic nie stracil na aktualnosci, mozna go co roku o tej porze z przyjemnoscia obejrzec ☆

http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/CD-okladka-wigilijne-zyczenia-tyl.jpg

6 grudnia 2017 18:44 | juergen

Wokółirenowe promocje i premiery ksiazkowe z ubieglej środy w Warszawie

http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/Promocja-autobiografii-Nie-wroca-te-lata-Warszawa-29.11.2017-1.jpg

Pierwsze sygnaly promocyjne, zapowiedzi terminowe spotkan firmowanych przez Fundacje Ireny Jarockiej zauwazylem zaraz po przyjezdzie do Warszawy na ekranach reklamowych w komunikacji miejskiej i automatycznie sam do siebie sie usmiechnolem ☺
Natomiast pierwsze zdziwienie, to ze w Warszawie o 16-tej bylo ciemno jak w nocy, jak bym byl w innej strefie czasowej, jednak odleglosc ok. 1000km robi swoje.
Bylo za zimno przed poludniem w dzien promocji, aby gruntownie uporzadkowac miejsce przy grobie Ireny w Katakumbach na Powazkach, tak jak to dwukrotnie mialem przyjemnosc juz robic wspolnie z Joanna z Warszawy, dobrze i raznie nam to wtedy szlo. Tym razem tylko bardzo z grubsza, chociaz gdyby nie ukradziono tej malej miotelki, ktora byla od kilku ostatnich lat przywiazana pod lawka przy grobie Ireny, mozna by cos wiecej zrobic.
Promocja ksiazki „Irena Jarocka. Nie wroca te lata. Autobiografia i listy do meza“, premiera albumu zdjeciowego „Irena Jarocka. Twarze“, promocja albumu 2CD niewydanych piosenek „Irena Jarocka, ktorej nie znacie“, byly powodem zaproszenia na Bialoleke do Czytelni Naukowej na to w kameralnej atmosferze spotkanie.
Spotkanie prowadzila pani Maria Szablowska, ktora wlasciwie i bez tych powodow ksiazkowo-promocyjnych, moglaby od czasu do czasu byc glowna postacia takich spotkan, bo ma do opowiedzenia tyle anegdot, ma tyle ciekawych wspomnien wokol muzyki rozrywkowej i ich wykonawcow, ktore zaszufladkowala w swojej pamieci, ze dzienne audycje na antenie Muzycznej Jedynki PR nie sa wystarczajaca platforma, aby je dalej sluchacza czy fanom Ireny Jarockiej przekazac.
Spotkanie zaczelo sie od promocji Autobiografii Ireny. Tu glownie opowiadal i wspominal maz Naszej Ireny pan Michal. Chyba zawsze przy takich okazjach mozna jako dodatek do ksiazki, cos nowego ciekawego uslyszec z pierwszej reki, albo rozszezyc bardziej watek ktoregos rozdzialu ksiazkowego. Spotkanie nie bylo „sztywne“, mozna bylo wlaczyc sie do tematu, albo prosto o cos zapytac. Ktos z publicznosci a moze nawet i ja☺ wykorzystal ta mozliwosc i zapytal p. Michala o pierwszy pocalunek (dlaczego by nie ☺) Bohaterki promowanej biografii i mlodego wtedy, zakochanego w Niej p. Michala. Pytanie wywolalo aplauz, glosny smiech i zaciekawienie. Pan Michal z usmiechem wykrecil sie jednak z odpowiedzi, skwitowal to jako troche za intymne pytanie ☺
Autobiografia Ireny wydana jest na dobrym papierze co jest duzym plusem dla zamieszczonych zdjec, jest bardzo dobry druk, opracowanie graficzne srodka rowniez mi sie podoba. Jednego czego nie moge pojac, to dlaczego skrzywdzono te ksiazke taka okladka!? Autobiografie wlasnie maja to do siebie, ze przewaznie przyciagaja wrecz oko piekna okladka, projektem graficznym. Jezeli ktos nie posiada tego potrzebnego talentu, tej wrazliwosci, tej wyobrazni, niech wezmie sobie lepiej dobre przyklady jako „szablon“ i maskuje swoje nieudolnosci, przykladow jest duzo, prosze spojrzec na chociazby biografie ksiazkowe Marlene Dietrich, Michael Douglas czy biografie ktoregos Papieza. Wielka, wielka szkoda, wrecz bardzo mnie to boli, ze taka wlasnie okladka przytrafila sie Irenie i ze to tak juz pozostanie. Proszynski i-S-ka, to przeciez dobry wydawca, czy zapomniano o aspekcie komercyjnym ksiazki.
Inaczej wyglada to w projekcie pieknie wydanego albumu portretu Ireny Jarockiej „Twarze“. Piekne zdjecia pani Renaty Pajchel dostaly odpowiednia oprawe graficzna, swietny papier. Ten album robi wrazenie. Pan Michal jako wydawca mial wolna reke i ten luksus decyzji i wykorzystal to jak najlepiej. Swietnie prezentuja sie tam te 120 zdjecia w tym duzym formacie (35 x 24), kazde zdjecie na osobnej stronie, pomiedzy nimi, strony w dostojnej eleganckiej czerni. Wykorzystanie srebrnych dodatkow to jeszcze jeden plus. Ciezki album, drukowany specjalnie w Krakowie, gdzie mozna bylo osiagnac taka wlasnie jakosc. Wiem, ze 100 zl to jest pieniadz, ale album ma swoja wartosc, koszt, cena jego nie daje zadnego zarobku.
Lubie przegladac albumy w ksiegarniach, ten nasz jest z najwyzszej polki, w takim pieknym wydaniu spotkalem sie tylko w przypadku Maria Callas.
Pani Renata Pajchel to przemila osoba, mysle, ze przy okazji jakiegos wiekszego spotkania fanow w Warszawie, np. przy okazji urodzin Naszej Ireny, nie odmowilaby przyjsc i podpisac te albumy. To dodatkowo piekna wartosciowa pamiatka. W Warszawie podpisywala albumy "Twarze" srebrnym flamastrem, ktory specjalnie na ta potrzebe przyniosla.
Rozmowy wokolirenowe i inne, juz na stojaco, z proponowanymi napojami czy ciastem, zakonczyly spotkanie, a dla mnie nawet ok. polnocy.
Slawkowi, mezowi autorki ksiazki wspomnieniowej o Irenie i opracowanej autobiografii, specjalnie dziekuje za cierpliwosc, bo niewinnie zostal wciagniety w temat Ireny Jarockiej, ale jest mu z tym bardzo do twarzy ☺


Michal Sobolewski, lekko spozniony, bo prosto z wywiadu dla TV Superstacja, zreszta caly tydzien byl naszpikowany terminami promocyjnymi.
http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/Promocja-autobiografii-Nie-wroca-te-lata-Warszawa-29.11.2017-2.jpg

To byla wielka przyjemnosc dla mnie poznac pania Renate Pajchel, porozmawiac a wczesniej posluchac wspomnien o wspolpracy przy sesjach zdjeciowych z Irena. Dziekuje za dedykacje i autografy w obu ksiazkach. Podobalo sie tez pani Pajchel moje zdjecie Ireny z rozwianymi wlosami, tu ponizej w KG ☺
http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/Promocja-autobiografii-Nie-wroca-te-lata-Warszawa-29.11.2017-3.jpg

http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/Promocja-autobiografii-Nie-wroca-te-lata-Warszawa-29.11.2017-4.jpg
Maria Szablowska i Michal Sobolewski

http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/Promocja-autobiografii-Nie-wroca-te-lata-Warszawa-29.11.2017-5.jpg
Mariola Rabczon-Mazowiecka, Mariola Pryzwan, Renata Pajchel

http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/Promocja-autobiografii-Nie-wroca-te-lata-Warszawa-29.11.2017-6.jpg
Milo bylo spotkac na promocji Ewe ze Sremu, to takie krotkie sympatyczne chwile, spojrzenie wstecz w dawne szczesliwe wokolirenowe czasy. W koncu wszyscy szlismy ta sama droga, na ktorej stal drogowskaz Irena Jarocka... Na promocji spotkalem tez Monike z Warszawy, ktora poznalem na spotkaniu z Irena w Marinie w Gdansku.

http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/Promocja-autobiografii-Nie-wroca-te-lata-Warszawa-29.11.2017-7.jpg
W pierwszym rzedzie... i juz tylko symbolicznie... zarezerwowalem miejsce dla Antka, ktorego nie tylko Irena, ale i my lubilismy, a ktory zupelnie niedawno od nas odszedl...

http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/Promocja-autobiografii-Nie-wroca-te-lata-Warszawa-29.11.2017-8.jpg

3 grudnia 2017 18:50 | juergen

U Naszej Ireny na Powązkach... przed promocja Jej Autobiografii w ubiegla srode 29.11.17

http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/Powazki-29.11.2017-1.jpg
Kiedy tylko mam okazje byc w Warszawie odwiedzam naturalnie Irene na Powazkach. Zawsze i najchetniej wchodze do Katakumb ocierajac sie doslownie o pomnik Jerzego Waldorffa i pojawia sie mi wtedy w uszach ten Jego typowy glos i przypominaja te wypowiedziane przez Niego kiedys bardzo dawno przemile slowa o Irenie, w ktorych pieknie mowil, ze widac to u Niej, ze przebywala dluzej w Paryżu, ze tam sie czegos nauczyla. Dokladnie zacytowac nie potrafie, moze ktos kiedys na taki rarytas, ta wypowiedz pana Waldorffa natrafi w archiwach.

http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/Powazki-29.11.2017-2.jpg

http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/Powazki-29.11.2017-3.jpg

http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/Powazki-29.11.2017-4.jpg

http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/Powazki-29.11.2017-5.jpg
Swiatelko u Ireny zapalilem tez od Artura i symbolicznie, w ramach wspomnien od Antka...

http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/Powazki-29.11.2017-7.jpg

Male info, ktore pewnie niektorych odwiedzajacych tam Irene fanow ucieszy, biale lampki z bateria swieca sie, motyla zrobionego na szydelku uratowalem spod lawki ;-), drewniany motyl z metalowymi paleczkami rozdaje nadal dzwieki, kiedy wiatr zawieje ;-) http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/Powazki-29.11.2017-8.jpg

http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/Powazki-29.11.2017-9.jpg

Wszystkim złodziejom okradajacym to miejsce przy grobie Ireny z pamiątek, kwiatow, wazonow i roznych innych drobiazgow, ktore przynosza i zostawiaja tam fani i inni sympatycy piosenki Ireny Jarockiej, zycze, zeby opuszczajac Powazki wpadli pod najblizszy tramwaj i zeby im poucinalo przynajmniej łapy! Dokladnie tego im zycze!
Nie moge jednak tego wpisu tak zostawic, bo nie mozna przeciez wciagac w to niewinnego motorniczego, przypadkowych pasazerow czy ludzi z ulicy. Ale to, ze chyba jakas kara, za to juz regularne okradanie tego miejsca musi byc, to chyba oczywiste.

29 listopada 2017 02:56 | Przemysław Sobolewski

Recenzje książek z każdej półki - MoznaPrzeczytac.pl

Nie wrócą te lata. Autobiografia i listy do męża

[moznaprzeczytac.pl]

Recenzja zamyka się konkluzją:

„Nie wrócą te lata…” to opowieść o tym, że człowiek czasami gubi się w życiu, ale może odmienić swój los i tak naprawdę odnaleźć siebie na nowo. Po tej lekturze nie mam wątpliwości, że sensem ludzkiej egzystencji jest miłość, która buduje, skłania do refleksji i daje siłę do stawania się lepszym człowiekiem dla drugiej osoby. Nie nazwałbym tego poświęceniem, ale naturalnym jednoczeniem się z sobą, co miało miejsce w przypadku Ireny Jarockiej i Michała Sobolewskiego. Muszę przyznać, że „zaproszenie” do ich wspólnego świata przyjąłem z szacunkiem i życzliwością. W końcu nie co dzień możemy być gośćmi w sercu drugiego człowieka…

28 listopada 2017 16:47 | CZYTNIK

Listy nie napisane z podróży życia.


24 listopada 2017 20:36 | FIJ

Unikatowy album “Twarze”

Unikatowy album “Twarze” - 120 portretów Ireny Jarockiej autorstwa Renaty Pajchel - jest formą upominku dla darczyńców Fundacji Ireny Jarockiej za darowizny wpłacone na konto Fundacji Ireny Jarockiej (http://fundacja-irenajarocka.pl/dar/).

Po uprzednim dokonaniu darowizny minimum 100 PLN - odbiór osobiście, lub minimum 125 PLN - z przesyłką pocztową. Album będzie można odebrać na promocji 29 listopada lub 1 grudnia (koncert) w BOK-u, ul. Vincenta van Gogha 1, w Warszawie lub otrzymać przesyłką pocztową na wskazany adres przesłany mailem na fundacja@irenajarocka.pl.



24 listopada 2017 18:14 | juergen

Łódzka promocja ksiazki Irena Jarocka "Nie wroca te lata. Autobiografia i listy do meza" już 27.11.2017 Empik Manufaktura godz. 18:00

http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/Autobiografia-Nie-wroca.te-lata-reklama-ksiazki-Lodz.jpg
empik Manufaktura, Łódź, ul. Karskiego 5

21 listopada 2017 20:58 | Izabelllla

Pozdrowienia

Fajna szata graficzna.
Pozdrawiam

19 listopada 2017 17:41 | Danusia I.

"Nie wrócą te lata"

Są w życiu chwile, które na zawsze w pamięci zostają i
choć czas przemija one nie mijają. Te piękne chwile zostawiła nam na zawsze Irena.
Było tak cudownie. Dziękuje, że byłaś tak blisko
Dziękuję Marioli za to, że te pierwsze myśli Ireny ujrzało światło dzienne.


19 listopada 2017 17:11 | John

A chcialbym zapytac przedstawicieli rodziny p. Jarockiej jak wyglada sprawa z kolejnymi częsciami CD Irena Jarocka ktorej nie znacie?

16 listopada 2017 17:42 | juergen

"Irena Jarocka Nie wrócą te lata". Autobiografia i listy do męża - Od dzis w sprzedaży!

http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/Autobiografia-Nie-wroca-te-lata-okladka-ksiazki.jpg

14 listopada 2017 18:27 | KOBIETA.pl

Czego nie wiecie o Irenie Jarockiej? Szczera autobiografia i intymne listy!


13 listopada 2017 14:50 | Prószyński i S-ka

Nie wrócą te lata... Irena pozdrawia!



10 listopada 2017 21:54 | FIJ

Europejskie Targi Muzyczne w Pałacu Kultury, 11.11.2017, godz. 13.00

Jutro w czasie Europejskich Targów Muzycznych w Pałacu Kultury będzie można już kupić autobiografię Ireny Jarockiej "Nie wrócą te lata".
11.11.2017, godz. 13.00 spotkanie z Mariolą Pryzwan.

5 listopada 2017 16:24 | FIJ

Fundacja Ireny Jarockiej zaprasza, 29 listopad i 1 grudzień 2017

Promocje:
1. Książka "Nie wrócą te lata - Autobiografia i listy do męża",
2. Album portretu Ireny Jarockiej "Twarze",
3. Album 2CD "Irena Jarocka, której nie znacie"

Koncert laureatów Akademii Piosenki Ireny Jarockiej


4 listopada 2017 21:23 | Tomek

Kolędy i pastorałki [circa 1990 rok] - program TV

Zwracam się bardzo gorąco z prośbą o udostępnienie, o ile tylko to możliwe, CAŁOŚCI programu z kolędami i pastorałkami, jaki zarejestrowała TVP z Panią Ireną około 1990 roku - chodzi mi o tę audycję: youtube.com/watch?v=egfppCgei4g

Wiem, że do Świąt daleko, ale może przegranie tego materiału z kasety VHS tudzież innego nośnika może zająć czas, więc jeśli byłaby możliwość spełnienia mojej i nie tylko mojej prośby, byłbym przeogromnie wdzięczny.

Z serdecznymi pozdrowieniami
Tomek

4 listopada 2017 09:20 | juergen

"Irena Jarocka Nie wrócą te lata" - Autobiografia i listy do męża. Premiera ksiazki 16.11.2017



4 listopada 2017 02:08 | Europejskie Targi Muzyczne

Spotkanie o biografii Ireny Jarockiej w PKiN

„Nie wrócą te lata”. Jaka była Irena Jarocka?
Zapraszamy na spotkanie o nowej książce o Irenie Jarockiej, która ukaże się nakładem Prószyński i S-ka.
Sobota 11 listopada godz. 13
Sala Marmurowa, PKiN

Małgorzata Muraszko z Co Jest Grane24 porozmawia z Mariolą Pryzwan, autorką najnowszej biografii.

Irenę Jarocką jako gwiazdę estrady poznały i pokochały miliony, ale tylko nieliczni mogli ją poznać prywatnie.
I tylko najbliżsi wiedzieli, że miała potrzebę zapisywania swoich myśli. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych zaczęła pisać autobiografię. Skończyła ją w 2007 roku. Przez całą dekadę zapiski przeleżały w szufladzie i dopiero teraz trafiają do rąk czytelników.
Książkę dopełniają listy Ireny Jarockiej do męża, Michała Sobolewskiego. Intymna opowieść o miłości przez przyjaźń, pasję i codzienność.

Tę szczerą, wielobarwną opowieść ilustrują po raz pierwszy publikowane zdjęcia z prywatnego archiwum Ireny Jarockiej.

[www.facebook.com]

4 listopada 2017 01:30 | Kulturatka.pl

NIEPUBLIKOWANA AUTOBIOGRAFIA ORAZ NIEZNANE LISTY IRENY JAROCKIEJ!

Irenę Jarocką jako gwiazdę estrady poznały i pokochały miliony, ale tylko nieliczni mogli ją poznać prywatnie.
I tylko najbliżsi wiedzieli, że miała potrzebę zapisywania swoich myśli. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych zaczęła pisać autobiografię. Skończyła ją w 2007 roku. Przez całą dekadę zapiski przeleżały w szufladzie i dopiero teraz trafiają do rąk czytelników.
Książkę dopełniają listy Ireny Jarockiej do męża, Michała Sobolewskiego. Intymna opowieść o miłości przez przyjaźń, pasję i codzienność.
Tę szczerą, wielobarwną opowieść ilustrują po raz pierwszy publikowane zdjęcia z prywatnego archiwum Ireny Jarockiej.
Irenę Jarocką jako gwiazdę estrady poznały i pokochały miliony, ale tylko nieliczni mogli ją poznać prywatnie.
I tylko najbliżsi wiedzieli, że miała potrzebę zapisywania swoich myśli. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych zaczęła pisać autobiografię. Skończyła ją w 2007 roku. Przez całą dekadę zapiski przeleżały w szufladzie i dopiero teraz trafiają do rąk czytelników.
Książkę dopełniają listy Ireny Jarockiej do męża, Michała Sobolewskiego. Intymna opowieść o miłości przez przyjaźń, pasję i codzienność.
Tę szczerą, wielobarwną opowieść ilustrują po raz pierwszy publikowane zdjęcia z prywatnego archiwum Ireny Jarockiej.
Irenę Jarocką jako gwiazdę estrady poznały i pokochały miliony, ale tylko nieliczni mogli ją poznać prywatnie.
I tylko najbliżsi wiedzieli, że miała potrzebę zapisywania swoich myśli. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych zaczęła pisać autobiografię. Skończyła ją w 2007 roku. Przez całą dekadę zapiski przeleżały w szufladzie i dopiero teraz trafiają do rąk czytelników.
Książkę dopełniają listy Ireny Jarockiej do męża, Michała Sobolewskiego. Intymna opowieść o miłości przez przyjaźń, pasję i codzienność.
Tę szczerą, wielobarwną opowieść ilustrują po raz pierwszy publikowane zdjęcia z prywatnego archiwum Ireny Jarockiej.

[Więcej: www.kulturatka.pl]

2 listopada 2017 22:30 | Lidka C.

Antek- Antonow... Żegnaj

Tak ciężko pisać o Nim " był"... Trudno uwierzyć. Wspierał nasze działania w walce o Muszlę Koncertową. Zbierał z nami przez pół dnia podpisy w Sopocie w 2013 roku... Zrobił wystawę zdjęć i plakatów Ireny na I Wojewódzki Konkurs Piosenek Ireny w sopockim MDK- u... Ostatni raz rozmawiałam z Nim w ub.roku w Oliwie na promocji książki o Irenie....
Trudno uwierzyć, że już jest z Ireną....

2 listopada 2017 19:34 | Danusia I.

ŻEGNAJ ANTKU

Otrzymałam przykrą wiadomość od brata Antka i od kolegi Artura
W sobotę 28 października zmarł z Irenkowego grona nasz kolega I przyjaciel.
Pogrzeb odbył się dzisiaj w Gdańsku Oliwie o godz. 12.00
CZEŚĆ JEGO PAMIĘCI

ŻEGNAJ ANTKU - BYŁEŚ WSPANIAŁYM CIEPŁYM KOLEGĄ .


1 listopada 2017 22:20 | ARTUR (Wroc)

Żegnaj Antku...

Wiem jak bliskim dla Ireny był jeden z Jej najwierniejszych fanów jakich miała....Antek z Gdanska. Po długiej chorobie odszedł. Pogrzeb jutro o godz 11-30 w Oliwie.
Jestem w szoku. Info sprzed chwili.

[www.youtube.com]

juergen ___________________________________________

Antek a wiekszosci moze nawet bardziej tu z KG znany jako -antonow-, taki sympatyczny, spokojny, bardzo lojalny, zaangazowany z takim bardzo dlugim stazem Fan Naszej Ireny... [*] Jakis czas temu podeslal mi swoj pierwszy video-clip do piosenki Ireny "Georgina", wtedy jeszcze wersja robocza, chcial tez poradzic sie w tym temacie u Dzidka... Irena bardzo Antka lubila. Jako lekarz plywajacy na statkach, meldowal sie od czasu do czasu mailowo u mnie z tych roznych odleglych, ciekawych rejsowych miejsc. Bardzo minie ta smutna wiadomosc poruszyla, wielki zal... Jezeli Ty Artur, Basia.F albo Daniela bedziecie tam moze jutro w Oliwie, chetnie sie dolacze do kwiatow czy znicza (naturalnie ze zwrotem przy okazji).

[www.youtube.com]

Aktywnie zaangazowal sie Antek przy wspieraniu projektu o nazwanie Muszli Koncertowej w Sopocie im.Ireny Jarockiej. Jako mieszkajacemu w Trojmiescie fanu Ireny, lezal mu ten ostatni projekt szczegolnie na sercu...

1 listopada 2017 19:56 | FIJ

Przypomnienie i załączniki - AKADEMIA PIOSENKI IRENY JAROCKIEJ III EDYCJA

Fundacja Ireny Jarockiej serdecznie zaprasza wszystkich zainteresowanych do wzięcia udziału w III edycji warsztatów artystyczno-wokalnych dla młodzieży uzdolnionej muzycznie - AKADEMIA PIOSENKI IRENY JAROCKIEJ.

Zgłoszenia przyjmowane będą do 12 listopada 2017 roku.

Prosimy o przygotowanie jednej piosenki z podkładem lub akompaniamentem muzycznym z repertuaru Ireny Jarockiej.
Osoby, które zakwalifikują się do projektu wezmą udział w warsztatach prowadzonych przez Agatę Marcewicz-Szymańską – solistkę Filharmonii Narodowej w Warszawie oraz muzyka Tomasza Betka. Na zakończenie warsztatów odbędzie się koncert finałowy z udziałem wszystkich osób uczestniczących w projekcie oraz zaproszonych gości.
Zdobywca I miejsca otrzyma nagrodę finansową – stypendium (trzy tysiące złotych) ufundowane przez Fundację Ireny Jarockiej.
Finaliści warsztatów otrzymają statuetki oraz wezmą udział w koncercie poświęconym twórczości Ireny Jarockiej.
Każdy z uczestników otrzyma certyfikat ukończenia warsztatów wokalnych AKADEMIA PIOSENKI IRENY JAROCKIEJ oraz nagrody-niespodzianki.

Prosimy o zapoznanie się z regulaminem naboru, który znajduje się w załączniku poniżej.
Przesłuchania, podczas których wyłoniona zostanie grupa 10-15 osób odbędą się w listopadzie 2017 roku. O dokładnych terminach zainteresowani zostaną poinformowani osobiście. Wszystkie informacje będą na bieżąco zamieszczane na stronie internetowej www.fundacja-irenajarocka.pl

Prezes Fundacji
Michał Sobolewski


Załączniki:
1. Regulamin konkursu
2. Karta zgłoszeniowa
3. Oświadczenie

1 listopada 2017 18:18 |

Jak tam jest : pamięci Ireny Jarockie


1 listopada 2017 14:46 | Ula G.

Irenko - byłaś i na zawsze będziesz najjaśniejszą Gwiazdą moich dni!

Dziś dzień szczególny. Dzień,w którym wspominamy tych, którzy odeszli, których kochaliśmy, którzy byli szczególnie bliscy naszemu sercu i których miejsca nie zastąpi nikt inny. Taką Osobą była i nadal jest dla mnie i zapewne dla wielu odwiedzających tę stronę "Nasza" niezapomniana Irenka. Pomimo upływu czasu, żałość w sercu, ogromna tęsknota i ból wciąż trwają. Pozostały przepiękne piosenki, zdjęcia,wywiady oraz to, co sprawia, że Irenka wciąż jest i żyje wśród nas - WSPOMNIENIA! Wspominam więc w ten listopadowy, szary dzień chwile, które dane mi było przeżyć z Irenką. Wspominam cudowne koncerty, moje podróże, by dotrzeć na czas tam, gdzie właśnie odbywał się koncert. Wspominam nasze rozmowy, przeglądam wspólne zdjęcia, słucham pięknego głosu Motyla, który odleciał na niebieską chmurkę.
Wspominajmy więc jak najczęściej Naszego ANIOŁA!

Najserdeczniej pozdrawiam Rodzinę Irenki oraz Jej wszystkich fanów.

31 października 2017 22:55 | Danusia I.

1 listopad- Pamięć o Irenie




29 października 2017 20:15 | juergen

"Morgenrot" - ostatnie plytowe nagranie Ireny na zachodnioniemieckim rynku.

http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/SP-oklaka-Morgenrot.jpg
[www.youtube.com]
http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/SP-okladka-Morgenrot-stronaB.JPG

Dokladnie 40-ci lat temu w pazdzierniku 1977, ukazal sie na rynku w RFN, kolejny, trzeci juz singiel Ireny "Morgenrot" (Jutrzenka). 25.10.1977 singiel trafil do wszystkich stacji radiowych grajacych muzyke niemiecka i Schlager. W tym tez czasie przebywala Irena w Niemczech promujac ten maly krazek i jego piosenke ze strony A - "Morgenrot". Przez dwa tygodnie, co dzien, goscila Irena w roznych rozglosniach radiowych w roznych duzych miastach. Ten singiel ukazal sie po rocznej przerwie od poprzednich wydawnictw fonograficznycjh Ireny, firmowanych pseudonimem artystycznym Irena Jarova, w nowej wytworni plytowej, z nowym producentem i menedzerem, singiel firmowany juz nazwiskiem Irena Jarocka. Od powodzenia tego singla zalezalo, czy dojdzie do nagrania planowanej duzej plyty Ireny.
Teraz dodalbym tu pasujace zdjecie i krotka notke prasowa z tej wlasnie promocji, ktora w tamtym czasie wyciolem z jakiegos czasopisma niemieckiego, ale nie moge jakos tego teraz na szybko znalezc w moich zbiorach i jak na zlosc scan tego zostal na poprzednim laptopie:(
Poki co opisze, na zdjeciu Irena do pasa, w bialej pikowanej kurteczce, stoi w Hamburgu przed budynkiem radiowym i sprawdza, poprawia swoj wyglad w lusterku swojej puderniczki:-) Opis do zdjecia mowil, ze Rolf Soja, autor hitow duetu Baccara napisal ta piosenke dla Ireny. Dolacze tu ten material prasowy jak tylko znajde, szczegolnie zdjecie jest bardzo fajne.

http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/wycinki-Das-Freizeit-Magazin-1978.jpg


Piosenke "Morgenrot" lansowano dosyc dlugo, po Irenie spiewali ja jeszcze inni wykonawcy min. Nana Mouskouri, byla tez spiewana w duecie. W przypadku Ireny, nazwisko Jarocka nie bylo pomocne w lansowaniu tej piosenki, nie brzmi to dobrze po niemiecku, za kazdym razem bylo inaczej wypowiadane.
Podobna sytuacje wokol trudnosci z nazwiskiem, pamietam dobrych kilka lat temu, przy okazji jakiegos singla Edyty Gorniak, to byla dobra piosenka, ale E.Gorniak nie chciala byc lansowana pod pseudonimem wiec wspolpraca sie zakonczyla.

Krotki cytat Ireny w temacie, z "Kuriera Polskiego" z wywiadu "Irena Jarocka na zamowienie"- 09.1977:
Irena:
"... zagraniczna kariera, to wielka niewiadoma. Liczac na nia mozna wiele stracic w kraju, nic nie zyskujac w swiecie. Trudno siedzac w Warszawie kierowac swymi artystycznymi losami na rynku francuskim czy zachodnioniemieckim.
... Ja nie potrafie zyc dluzszy czas z dala od kraju i nie bardzo wierze w wielka kariere. Najwazniejsza dla mnie jest polska publicznosc, o ktora musze przede wszystkim zabiegac"

http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/SP-Morgenrot-info-service.JPG
pokrotce przetlumacze:
ze Irene Jarocka, kto Ja mial przyjemnosc poznac, nigdy nie zapomni. Gwiazda z Polski , ktora prezentuje swojego pierwszego singla nagranego w wytworni Crystal. Rowniez panstwo macie mozliwosc poznac Irene Jarocka podczas Jej radiowej trasy pod koniec pazdziernika.

http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/wycinki-NonStop-10.1977-1.jpg
http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/wycinki-NonStop-10.1977-2.jpg
http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/wycinki-NonStop-10.1977-3.jpg

http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/Bilboard-Magazine-logo.jpg
We wrzesniowym czy pazdziernikowym numerze amerykanskiego czasopisma muzycznego Billboard (1977), w dziale miedzynarodowym, z Europy, byla krotka informacja o tym, ze Irena nagrala dla wytworni Crystal EMI Electrola singla "Morgenrot".
Bylem tym niezle zaskoczony jak ta informacje tam znalazlem. Moze uda mi sie tu dodac scan tego.


20 października 2017 23:27 | Danusia I.

20 pażdziernik Dzień imienin Ireny - Pamiętamy


20 października 2017 17:14 | juergen

Irena... na ten dzisiejszy jesienny, pogodny, imieninowy dzien... ♡

http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/girlande-herbst-2017-1.jpg
http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/Irena-na-lawce-z-usmiechem-Opole-1981.jpg
http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/girlande-herbst-2017-2.jpg

19 października 2017 11:35 | Retro-Isnpiracja

''To za mało''

''Od momentu zakończenia współpracy z Marianem Zacharewiczem, owoce artystycznej działalności Ireny Jarockiej stały się bardzo różnorodne... Oto bowiem na rynku pojawił się wyprodukowany przez Piotra Figla krążek ''Być narzeczoną twą'' (Pronit, 1978 r.), pełen popowej finezji i stylowości, od strony artystycznej chyba najlepszy album Piosenkarki. Na antenie PR - obok nagrań z powyższego LP - emitowano między innymi nowoczesne, inspirowane muzyką dyskotekową końca lat 70. ''Chyba się warto o mnie bić'', czy (nieco później) pastiszową ''Piosenkę spod welonu''. Z pewnością jednak sporym zaskoczeniem musiał być mariaż Ireny i... Budki Suflera. (...)'' '
Wszystkich Wielbicieli zjawiskowego Motyla Polskiej Piosenki zapraszamy na nasz fb fanpage - tam (więcej) o utworze powstałym we współpracy Ireny i Romualda Lipko/Budki Suflera.
Zaś na naszym kanale YT odświeżony cyfrowo utwór w możliwie najlepszej jakości. Polecamy! :)


11 października 2017 12:53 | ARTUR Wroc

?

Zdjęcie okładkowe owszem piękne, ale dlaczego kolejna pozycja książkowa jest firmowana fotką Ireny sprzed 40 lat? Przecież Irena odeszła od nas w 21 wieku. Miała mnóstwo wspólczenych zjawiskowych zdjęć pasujących na okładki książek.
Takie okładki z Ireną z lat 70tych sugerują jednoznacznie czytelnikowi, że Irena to gwiazda zamierzchłej przeszłosci.
To błąd.

11 października 2017 01:31 | Prószyński i Sp-ka

Nie wrócą te lata. Autobiografia i listy do męża

Niepublikowana autobiografia oraz nieznane listy Ireny Jarockiej!
[www.proszynski.pl]




Irenę Jarocką jako gwiazdę estrady poznały i pokochały miliony, ale tylko nieliczni mogli ją poznać prywatnie.
I tylko najbliżsi wiedzieli, że miała potrzebę zapisywania swoich myśli. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych zaczęła pisać autobiografię. Skończyła ją w 2007 roku. Przez całą dekadę zapiski przeleżały w szufladzie i dopiero teraz trafiają do rąk czytelników.
Książkę dopełniają listy Ireny Jarockiej do męża, Michała Sobolewskiego. Intymna opowieść o miłości przez przyjaźń, pasję i codzienność.

Tę szczerą, wielobarwną opowieść ilustrują po raz pierwszy publikowane zdjęcia z prywatnego archiwum Ireny Jarockiej.

Ta książka wzbogaciła mnie nie tylko o wiedzę o mnie samej, ale również o ludziach, którzy szli ze mną przez życie i którzy w jakiś sposób wpływali na to, że było ono takie, a nie inne.
Irena Jarocka

Dla mnie Irena nie była szalikiem, którym można się owinąć, lecz ciepłem, które ogrzewa. Ten wzajemny nasz dar z początkowej fascynacji przerodził się w wielką miłość i radość życia. Unikałem jej imienia „Irena”, które kojarzyło się z piosenkarką, stąd czasami podpisywała się w listach jako „Bezimienna”. Gdy zdałem sobie sprawę, że Irena staje się centrum mojego świata, napisałem wiersz zatytułowany SEWN. Tytuł wiersza Irena przyjęła jako swoje imię, tak też podpisywała się później w listach do mnie. W wierszu pisałem, że gdziekolwiek nie pójdę – na południe (ang. South), wschód (East), zachód (West), północ (North) – tam jesteś Ty – Sewn – środek mojego świata.
Michał Sobolewski

Irena Jarocka (1946–2012) – piosenkarka i aktorka. Zadebiutowała w 1965 roku. W latach 1968–1972 przebywała na stypendium w Paryżu, gdzie doskonaliła swój warsztat w konserwatorium przy Olimpii. Współpracowała z największymi nazwiskami tamtego okresu, koncertując w kraju i za granicą. W 1990 roku wyjechała z córką do Stanów Zjednoczonych, aby dołączyć do pracującego tam męża. Nadal jednak nagrywała płyty i koncertowała. W 2007 roku wróciła na stałe do Polski. Zmarła 21 stycznia 2012 roku. W 2015 roku powołano do życia Fundację Ireny Jarockiej.

Mariola Pryzwan (1963) – urodziła się w Ostrowi Mazowieckiej. Nauczyciel-bibliotekarz, publicystka, biografistka. Ukończyła filologię polską na Uniwersytecie Warszawskim, a następnie studia podyplomowe z bibliotekoznawstwa w Wyższej Szkole Społeczno–Ekonomicznej w Gdańsku. Od 1987 roku pracuje w Pedagogicznej Bibliotece Wojewódzkiej im. Komisji Edukacji Narodowej w Warszawie. Do czerwca 2005 roku była kierowniczką Filii Mokotów tejże biblioteki. Od 1994 roku jest działaczką Towarzystwa Nauczycieli Bibliotekarzy Szkół Polskich, a od 2001 roku Stowarzyszeniu a Bibliotekarzy Polskich. Od 2001 roku należy do Związku Literatów Polskich.
Ze wspomnień złożyła biografie m.in. Ireny Jarockiej, Anny German, Zbigniewa Cybulskiego, Haliny Poświatowskiej, Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, Władysława Broniewskiego, Marii Dąbrowskiej, Marii Kownackiej, Anny Jantar; z wypowiedzi samych bohaterów książki: "Anna German o sobie" i "Cybulski o sobie".

7 października 2017 20:30 | juergen

50-lecie....................... "What a Wonderful World"

http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/50th-Anniversary-of-What-a-Wonderful-World-poster.jpg


Ze specjalna dedykacja dla Joanny z Warszawy, z podziekowaniem za te wszystkie, teraz tak bezcenne filmiki z Irena na YouTube, ktore tam udostepnila.

[www.youtube.com]

3 października 2017 18:34 | Jozek e Paryza

Wspaniale zdjecie Naszej Ireny.
Brawo Juergen!
Pozdrawiam.
J

3 października 2017 15:10 | juergen

Zmarźlak Irena ☺

http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/Irena-na-lawce-przed-hotelem-Opole-1981.jpg

Zmarźlak - tak sama siebie nazywala Irena. Nie lubila zimna, zimnych pomieszczen, a kiedy zaczynaly sie te chlodne pory roku, preferowala czesto ubieranie tzw. cebulkowe. Kiedys byl nawet taki trend w modzie – cebulkowy, Irena polubila i wykorzystywala ten trend nawet jak moda na niego przeminela. Niektorzy kupuja co roz nowe futro i zamiataja nim potem Marszalkowska, Ireny futerko mialo spelniac podstawowa i najwazniejsza dla Niej funkcje – mialo ja ogrzac ☺ Nie znaczy to, ze Irena nie lubiala jesieni czy zimy, przeciwnie, zachwycala Ja ta jesienna kolorystyka, zimowy klimat tez, byleby tylko nie marznac ;-)
Pamietam kiedys taki jesienny dylemat z kwiatami dla Ireny, kiedy wybieralem sie na spotkanie i koncert. Pamietam, ze zastanawialem sie, czy te przyslowiowe i nawet ospiewane kiedys przez Irene chryzantemy zlociste, albo inne jesienne astry, mozna wykorzystac do bukietu dla Niej. Kwiaciarnie i stragany byly wtedy zapelnione roznymi kolorami i odmianami tych wlasnie kwiatow, ale mialem obawy, bo to sa te kwiaty, ktore najczesciej pojawiaja sie tez od listopada na cmentarzach, na grobach. W tamtych czasach nie bylo tez az takiego wyboru w kwiatach a kiedy sezon sie konczyl byly pozniej dosyc drogie.
Nie pamietam juz na co sie wtedy zdecydowalem, nie byly to jednak chryzantemy, byla jakas kombinacja z frezjami.
Czy to byl koncert w Teatrze Polskim czy w sali Wojewodzkiego Domu Kultury we Wroclawiu, tego juz za bardzo nie pamietam. Irena czesto koncertowala we Wroclawiu i wojewodztwie, nagrywala we Wroclawskiej Rozglosni Radiowej. Wchodzilem od zaplecza scenicznego, przez portiernie, zaplecze Teatru Polskiego znalem kiedys dobrze ze wzgledu na prywatne konstelacje a nawet tam kiedys nocowalem, w WDK Irena nie raz miala tam nawet 3 koncerty dziennie, miejsce to tez nie bylo mi obce.
Taki koncert i spotkanie z Irena to bylo zawsze swieto i radosc. Czym bardziej zblizal sie taki wyczekiwany dzien, tym bardziej roslo podniecenie. Az wreszcie w tym waznym dniu, juz od rana w brzuchu i nie tylko fruwaly motyle szczescia ☺
W tym wspominanym teraz pogodnym jesiennym dniu toczylo sie jednak wszystko troche inaczej. Po krotkiej informacji od portiera, juz z innym humorem, smutny i zaniepokojony wyszedlem z budynku, gdzie juz za kilka godzin mialby obbyc sie koncert Ireny. Kierujac sie w strone do tramwaju, przechodzilem obok frontowej strony budynku i dopiero wtedy z daleka przy wejsciu glownym zobaczylem ta informacje doklejona do plakatu Ireny: Koncert odwolany z powodu choroby.
W szpitalu, siostra mnie zaanonsowala. Na pietrze w holu, troche na uboczu od swojego pokoju, Irena siedziala z menago2 Jankiem Wisniewskim. Pamietam wygladala prawie tak, jak przed jakims koncertem w garderobie, bez makijazu, wlosy gladko spiete w ogonek, w swojej koncertowej rose-beige „podomce“, skorzane chinskie czy japonskie klapki. Pierwsze o co bylem po przywitaniu zapytany przez Ich oboje, to czy mam moze ze soba jakies zdjecia Ireny, byla wtedy wlasnie jeszcze aktualna nowa sesje zdjeciowa Renaty Pajchel, o te zdjecia chodzilo. Bylem troche tym zdziwiony, ale Janek zaraz mi wyjasnil i opowiedzial w czym rzecz. Otoz blyskawicznie rozeszla sie wsrod pracownikow wiadomosc, ze do szpitala trafila Gwiazda i ze to Jarocka! Irena byla wtedy na szczycie popularnosci, kazdy Ja znal, ale co wazne, byla ogolnie przez ludzi bardzo lubiana i szanowana. Nie bylo w tym czasie wiec mowy, zeby byla „normalna“ anonimowa pacjentka, nawet gdyby sama tego chciala. Kazdy w szpitalu chcial zdjecie i autograf, ja to rozumie. Zdjecia mialy tez szybko dotrzec z Warszawy, zeby nikogo z proszacych o nie, nie rozczarowac. W szpitalu pojawilem sie dlatego, bo moze moglbym byc w czyms pomocny i ... bingo! Irenie bylo zimno w nogi, padlo haslo skarpety, mialem wiec zadanie i chociaz Irena jeszcze zdazyla zawolac: „poczekaj, moze Michal przywiezie skarpety“, Michal - maz Naszej Ireny mial przyleciec czy przyjechac w tym dniu z Warszawy; ale mnie nie mozna bylo juz zatrzymac, byl cel ➛ Mission Impossible – skarpety dla Gwiazdy.
Kiedy wybieglem na zewnatrz szpitala powinienem wlasciwie wykrzyknac: witaj Polska Ludowo rzeczywistosc!, no bo to byly przeciez wtedy te glupie czasy, ze w sklepach nie mozna bylo nic kupic ☹ Nie tracilem jednak nadziei, moze bylem troche naiwny, myslalem, ze ludzie potrzebuja roznych rzeczy, ale po co komus akurat skarpety. I z tym optymizmem udalem sie prosto na Swidnicka, do Domu Towarowego, ktory byl w tamtych czasach nr.1 we Wroclawiu jezeli chodzilo o zakupy. Juz na parterze, gdzie nie spojrzec wszedzie kolejki! Dzial ze skarpetami, ktorego szukalem byl na pietrze, tam tez kolejki i zeby jeszcze bylo weselej, kolejki do kolejki, czyli jedna normalna kolejka, dodatkowa dla rencistow i extra dla kobiet w ciazy. Na szczescie kolejka dla pracownikow radia i komitetu byla chyba tylko w kabarecie Zenona Laskowika, chociaz kto wie. Mnie zadna z tych kolejek nie obowiazywala, poniewaz ja mialem mocny argument, taki drogowskaz, haslo pt. IRENA JAROCKA, ktore w tamtych czasach otwieralo wszystkie drzwi. Tak bylo naprawde. Nie mozna sie oburzac, czy brac Irenie to za zle, to byl taki naturalny przywilej tej ogromnej popularnosci Ireny, taki gest sympatii, rzyczliwosci i uznania ze strony innych.
Tak wiec podszedlem na sam poczatek lady dzialu-stoiska, gdzie, gdyby wszystko normalnie funkcjonowalo, sprzedawane bylyby skarpety, rajstopy, rekawiczki, szaliki itp. artykuly.
Grzecznie i po cichu, zeby nikt ze stojacych nie uslyszal, zagadalem sprzedawczynie, krotko i ogolnie opisalem w czym rzecz, ze Gwiazda w potrzebie, ze jest w srodku trasy koncertowej, ze marznie, ze bardzo potrzebuje welniane skarpety. Kiedy tylko padlo nazwisko Irena Jarocka, nie musialem duzo wyjasniac, pani za lada od razu powiedziala, ze uwielbia piosenki Ireny, ze ja bardzo lubi. Pani byla wrecz zalamana, bo niestety nie mogla mi pomoc, nie bylo zadnych skarpet, czulem, ze chciala mi bardzo pomoc, zaczela sie glowic, gdzie moglbym pojsc, dala mi typ i adres, a na koniec, najciszej jak tylko bylo to mozliwe, szeptnela mi do ucha: prosze pana, mam rajstopy, niech pan wezmie dla pani Jarockiej ☺ Naturalnie tych rajstop nie bylo w sprzedazy, byly spod lady☺ Podazylem wiec dalej w poszukiwaniu skarpet na podany mi adres. To byl maly sklep, ktory prowadzil sprzedaz tylko takiego sortymentu jak wlasnie skarpety, apaszki, rekawiczki, czapki i inne drobne artykuly skorzane. Tu tez stali ludzie, byla kolejka, cos nawet kupowali. Ja znowusz do przodu i na ucho, krotko wyjasnilem problem i zapytalem o skarpety. Ponownie padly bardzo mile slowa o Irenie, chec pomocy i zal, bo skarpet niestety nie bylo, pani podala mi nawet jakis dzien, kiedy mam przyjsc bo bedzie dostawa towaru. Na koniec, zebym nie wyszedl z niczym, bardzo po cichu: mam rajstopy, moze pan wezmie? To bylo bardzo mile, ale nie ratowalo mojej sytuacji. Tutaj tez dostalem typ od pani, gdzie jeszcze moglbym sprobowac mojego skarpetowego szczescia, ten sklep byl oddalony od centrum i wedlug sprzedawczyni mialbym tam wieksza szanse. Dalej wiec w tramwaj do kolejnego sklepu – pasmanterii, ale i tuaj historia sie powtorzyla, nic w sklepie a ludzi pelno. Tu tez same komplementy dla osoby Ireny i dodatkowo wspomnienie koncertu, na ktorym pani sprzedawczyni podczas poprzedniej wroclawskiej trasy koncertowej Ireny byla. I tutaj tez powtorzyla sie historia z rajstopami dla Ireny, spod lady, z dodatkowym bonusem, pani sprzedawczyni, naturalnie tez szeptem: prosze pana, mam tez rajstopy w mysim kolorze! Ten kolor rajstop to byl rzeczywiscie rarytas w tamtych czasach, ale z tego co pamietam, Irena nosila najczesciej rajstopy w najbardziej naturalnym kolorze ciala, takie, ktore nie az bardzo wyroznialy sie. Na tej mojej drodze do skarpet czekal mnie jeszcze jeden, tez polecony sklep. Oddalalem sie coraz bardziej od centrum, trafialem do dzielnicowych sklepow, nawet w nieznane mi miejsca, bo tam roszczono mi wieksze szanse na skarpetowy sukces, ale bez gwarancji finalu. Gdziekolwiek trafilem, zawsze ten sam muster, chec pomocy, zachwyt Irena Jarocka, mile slowa, pozdrowienia i na koniec.... naturalnie – r a j s t o p y!
Powoli na dworze zaczelo robic sie juz szarawo, lekko zgnebiony wracalem z przegranej bitwy o skarpety dla Gwiazdy. Nie znalem wtedy jeszcze Artura, bo chyba razem latwiej i szybciej bysmy zrobili te skarpety dla Ireny na drutach, w koncu kazdy z nas mial w szkole przedmiot tzw. prace reczne ☺ Szedlem dalej, az tu nagle prawdziwe olsnienie – patrze przed siebie i na horyzoncie widze jasny oswietlony neon: PEWEX! Powrocila nagle skarpetowa energia i optymizm. Ze wzgledu na rodzinne konstelacje z tzw. Zachodem, od czasu do czasu mialem jakiegos malego dolara w portfelu ☺ zajrzalem wiec do portfela, ale nie bylo tam za wesolo...☹
Kiedys w Pewex-sie, jak mialo sie szczescie, mozna bylo juz za 14,16,18 $ kupic calkiem fajny i porzadny swetr z welny szetlandzkiej. Kierujac sie w strone tego Pewex-u, gdzie widzialem moja ostatnia szanse na kupno skarpet, zadalem sobie matematyczny rachunek do rozpracowania, chociaz w szkole bylem 0-zerem z maty, zaczolem kombinowac i przeliczac: jezeli swetr kosztuje np. 15 $, to ile kosztowalaby jego czesc np. od nadgarstka do lokcia ???, to mial byc wynik i jednoczesnie cena tych moich imagine-skarpet ☺
W Pewex-sie tez kolejka, ale juz tylko jedna, bo inne nie byly tam akceptowane czy dozwolone. Na polkach byl nawet towar, ale skarpet nie wypatrzylem. Znowusz wiec na przod do sprzedawczyni, krotkie co i jak, a ta pani zaraz pobiegla na zaplecze po sama kierowniczke, bo uwazala, ze taka sprawa wymaga rozpatrzenia na szczycie ☺ Tak na marginesie, te panie sklepowe obojetnie w jakiej hierarchii, mialy w tamtch czasach wladze i moc! Najpierw znowusz padlo kilka zdan jak pani kierowniczka bardzo lubi Irene Jarocka, mialem poczekac, zaczelo sie szukanie, glownie pod lada. Przez to szukanie pod lada, zaczely wypadac na podloge rozne foliowe szeleszczace opakowania z przeroznym towarem, ktorego nie koniecznie bylo widac na polkach, wzbudzilo to zainteresowanie stojacych, ktorzy przechylali sie po za lade w nadziei, ze wypatrza cos ciekawego. Poszukiwania przeniosly sie na zaplecze i po krotkim czasie pani przyniosla mi meskie normalne bawelniano-elastyczne cienkie skarpety. Tylko to mogla mi zaoferowac + informacje, ze moge za tydzien do niej przyjsc, ze na pewno odlozy dla pani Jarockiej. I tak nadzieja na pewexoskie skarpety rozprysla sie jak banka mydlana. Dostalem tutaj jednak bardzo znaczacy typ, o ktorym sam w tym zakolowaniu zapomnialem a mianowicie, zeby pojsc do Hali Targowej, tam siedza goralki i sprzedaja rozne rzeczy zrobione na drutach, a o takie skarpety wlasnie chodzilo.
Pojechalem wiec tramwajem na Piaskowa, ale tutaj spontanicznie wpadl mi do glowy Plan B, Irene Jarocka „odstawilem“ troche na bok i wcielilem sie w role zatroskanego brata, ktory potrzebuje cieplych skarpet dla chorej siostry. Nie chcialem ryzykowac, nie z obawy, ze wsrod goralek jest moze malo sympatykow piosenki Ireny – nie, to te zwariowanie wysokie ceny w Hali Targowej podsunely mi ten pomysl i nareszcie sfinalizowalem moja misje skarpet dla Gwiazdy☺ W drodze powrotnej do szpitala pomyslalem, ze gdybym przyjol te wszystkie proponowane mi na skarpetowej-drodze rajstopy dla Ireny, bylo by niezle zaopatrzenie na bardzo dlugo, mozna by jakis maly Boutique otworzyc ☺ Opowiedzialem o tych rajstopowych propozycjach naturalnie Irenie, co chociaz troche wywoloalo usmiech na Jej twarzy.
The Show Must Go On - i tak juz kilka tygodni pozniej ruszyla Irena w kolejna trase koncertowa, tym razem po wjewodztwie katowickim, gdzie ponownie rozdawala ze sceny swoje usmiechy publicznosci i wyczekujacym na Nia pod garderoba fanom.



http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/Irena-rozdaje-autografy-garderoba-Katowice-1980-1.jpg

http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/Irena-rozdaje-autografy-garderoba-Katowice-1980-2.jpg

Przy okazji tego wspomnienia, jeszcze taka mala ciekawostka, ktora sie wtedy przytrafila Tadeuszowi Janikowi, owczesnemu kierownikowi mzycznemu zespolu Ireny.
http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/Tadeusz-Janik-male-priv..jpg T.Janik tak wspomina: "PODOBNY CZY NIE ? ... mniej wiecej tak wygladalem jak zostalem wrecz zmuszony ( w szpitalu we Wroclawiu , odwiedzajac Irene Jarocka ) do rozdawania autografow jako SEWERYN KRAJEWSKI ... zlecialy sie panie ze wszystkich pieter , gdyz wiesc o krotkim pobycie Ireny w tej instytucji rozeszla sie natychmiast ... wiec kto inny tak wygladajacy mogl ja odwiedzic ? ... tylko Krajewski ... Irena byla przerazona a ja mialem beztroska i wspaniala zabawe , gdyz Seweryn byl rowniez i moim idolem lat dzieciecych ... takich ciekawostek bedzie duzo wiecej na koncercie ..."

Takie i inne ciekawostki opowiadal T.Janik podczas zorganizowanego przez niego koncertu wspomnieniowego poswieconego Irenie w Chicago 1.04.2017

23 września 2017 00:49 | Krzysiek

Pamietam

Jestem młody-22 lata, uwielbiam piosenki Ireny Jarockiej. Jest moim autorytetem. Dziękuje za twórczość.

Spoczywaj w spokoju! [*] na zawsze w naszych sercach.
Przychodzę na cmentarz do Pani Ireny, mieszkam blisko- zawsze się pomodlę.

Bądź mym aniołem ❤️

18 września 2017 04:37 | FB

Kto zgadnie?

Ten otrzyma od Fundacji Ireny Jarockiej egzemplarz nowej autobiografii. Poniższy portret Ireny Jarockiej, pochodzi z zamówionego zdjęcia specjalnie na okładkę książki, “Motylem jestem, czyli piosenka o mnie samej”, wydanej przez Wydawnictwo Prószyński i S-ka. Z ostatnich zdjęć Ireny Jarockiej było to jej ulubione zdjęcie. Książka Marioli Pryzwan “Wymyśliłam cię. Irena Jarocka we wspomnieniach” otrzymała na okładkę zdjęcie wybrane przez Wydawnictwo Marginesy. Obecnie przygotowywana jest do druku autobiografia Ireny Jarockiej z listami do Michała Sobolewskiego. Ciekawe jakie zdjęcie ukaże się tym razem na okładce nowej autobiografii. Dowiemy się już wkrótce.

Kliknij poniżej i na FaceBookowe F by zobaczyć co inni myślą.
[www.facebook.com]

12 września 2017 18:41 | juergen

Happy Birthday pani Renata Pajchel ;-)

Dzisiaj obchodzi takie sympatyczne 75-te urodziny pani Renata Pajchel. Nam fanom Ireny Jarockiej szczegolnie bliska ze wzgledu na te piekne zdjecia Naszej Gwiazdy z kilku sesji fotograficznych, ktorych pani Pajchel byla autorka.

http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/Irena-fot-R.Pajchel-1980-siedzac-w-futerku.jpg
Fot. Renata Pajchel

Renata Pajchel jest absolwetka Wydziału Operatorskiego PWSTiF w Łodzi. Pracowala przy większości najbardziej znanych polskich filmów ostatniego półwiecza. Pani Renata jest najbardziej znana polska fotosistka. Od blisko 50 lat dokumentuje plany zdjęciowe. W dorobku zawodowym Renaty Pajchel znajdują się fotosy do ponad stu polskich filmów. Była obecna z aparatem przy większości filmów Andrzeja Wajdy min. „Polowanie na muchy”, „Wesele”, „Ziemia obiecana”, „Człowiek z marmuru”, „Człowiek z żelaza”, albo do takiego filmu, ktorego tez wszyscy kiedys lubilismy „Przygody psa Cywila” ;-) Współpracowała również z Krzysztofem Zanussim, Agnieszką Holland, Jerzym Hoffmanem, Krzysztofem Kieślowskim, Januszem Majewskim czy Piotrem Szulkinem.
Ale tego wszystkiego dowiedzialem sie dopiero pozniej, po sesjach zdjeciowych z Nasza Irena, uwielbiam te wszystkie zdjecia!

http://irenajarocka.pl/webdocs/image/2016/KG/R.Pajchel+A.Wajda.jpg
Na zdjeciu: pani Renata Pajchel z Andrzejem Wajda

Pamietam jakie ogromne wrazenie zrobily na mnie kiedys wielkie zdjecia Ireny, autorstwa pani Pajchel, wiszace w foyer Teatru Buffo, ktore dodatkowo uswietnialy nowe premierowe show Ireny przez kilka koncertowych wieczorow w Warszawie. To byly premierowe zdjecia z nowej sesji, pamietam umieszczone byly, wisialy dosyc wysoko, co sprawialo jeszcze dodatkowy wow-efekt! Bylem wtedy w Teatrze wystarczajaco na dlugo przed koncertem, byl czas na spotkanie z Irena w garderobie, dostalem wtedy troche tych nowych zdjec od Ireny, jedno z piekna dedykacja, na innych namalowala Irena swoje smieszki ;-). Te piekne czarno-biale zdjecia nie wychodzily mi z glowy. Na tych zdjeciach-oryginalach od Ireny, widniala na odwrocie pieczatka autorska pani Pajchel, zaraz po powrocie do domu napisalem blagajacy list do p.Pajchel, ze fan, ze uwielbiam, ze bardzo prosze itd itd .... Przyznam, ze nie mialem az tak wielkich nadziei, ale musialem przeciez sprobowac, zeby wreszcie spokojnie zasnac ;-) Ktoregos dnia po szkole oczom nie wierzylem, w domu na stole lezal i czekal juz na mnie duzy gruby list, a wlasciwie nie list/koperta, tylko to zolte typowe kartonowe opakowanie po papierze fotograficznym, opakowanie zaadresowane do mnie grubym flamastrem z dodatkowym napisem -Prosze nie lamac- a w srodku.................. kilka zdjec z tej wspomnianej sesji zdjeciowej. To byl rok 1980. Naturalnie wtedy zaraz podziekowalem listownie, ale teraz przy okazji tego wspomnienia i urodzin pani Pajchel raz jeszcze dziekuje, ze miala serce dla zwariowanego fana Ireny ♥︎
Happy Birthday na dzisiejsze urodziny Pani Pajchel!

8 września 2017 21:41 | Danusia I. i Ania S.

UPAMIĘTNIENIE IRENY JAROCKIEJ

Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych w Bydgoszczy postanowiło stworzyć miejsce pamięci Ireny Jarockiej w tym mieście.
Autorem proponowanej rzeźby jest Michał Pronobis z Kielc.
Na realizację tego przedsięwzięcia wymagana jest kwota co najmniej dwudziestu tysięcy.
Projekt z draperią idącą z oparcia do samej ziemi ma sprawiać wrażenie, jakby ławeczka z Ireną Jarocką unosiła się w powietrzu.
Ci, którzy przysiądą obok Ireny Jarockiej będą mieć wrażenie jakby dzięki Niej unosili się w powietrzu.
Da to odczucie, że artystka była ujmująca, ciepła, bezpośrednia i zarażała innych swoją eterycznością.
Irena Jarocka miała swoje ulubione miejsca, przyjaciół i wierny Fan-Club.
Tutaj nagrała płytę „Wielkie przeboje”, wielokrotnie występowała z koncertami i recitalami.
Tu odbywały się liczne spotkania z przyjaciółmi, i fanami, docierającymi z kraju i zagranicy.
W 2012 roku, kilka miesięcy po śmierci piosenkarki, w Operze Nova w Bydgoszczy właśnie Irena Jarocka stała się bohaterką kolejnej edycji festiwalu „Pejzaż bez Ciebie”.

Prosimy przekazać darowiznę przelewem na konto podane poniżej, w szczególności prosimy o zakup pamiątkowych cegiełek o wartości 50.00 złotych, 100.00 złotych lub większej.
Pamiątkowe cegiełki w postaci naklejek przesłane będą pod wskazane adresy Darczyńców.
Zgłoszenie na jaki adres wysłać proszę podać pod nr. tel.506928003 .
Dziękujemy za wsparcie i pomoc.

Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych
85-010 Bydgoszcz, ul. Dworcowa 62/1
tel. 52 321 33 71, email: ekant24@wp.pl
REGON 092963998 NIP 953-24-11-553





7 września 2017 12:16 | Radio Szczecin

Byłaś słońcem moich dni

"Byłeś słońcem moich dni,
Byłeś światłem oczu mych,
Tylko tobie, tobie byłam wierna,
W twoich rękach senna witałam dzień,
Który już nie wróci.
Byłeś słońcem moich dni, nagłym pulsowaniem krwi.
Imię twoje tak dźwięczało we mnie,
Jakby strunę śpiewna potrącił nagle ktoś w cichą noc."
"Byłeś słońcem moich dni" - ten utwór Piotra Figla, do słów Marka Dutkiewicza, był dla piosenkarki tak osobisty, że nie potrafiła wykonywać go na scenie.
Niezrównana satyryczka, Maria Czubaszek twierdziła, że "małżeństwo nie szkodzi tylko prawdziwej miłości". Zapraszam do wysłuchania opowieści o małżeństwie Ireny Jarockiej i Michała Sobolewskiego.
Gośćmi "Machiny czasu" są Mariola Pryzwan, autorka książki "Wymyśliłam Cię. Irena Jarocka we wspomnieniach", która opracowuje również autobiografię tej piosenkarki oraz Michał Sobolewski, mąż artystki. Przyjechali oni do Szczecina na II Zjazd Młodych Gwiazd.

[radioszczecin.pl]